To krok czy skok do Euro
Gotowa oczyszczalnia. Nowe pociągi i tramwaje. Proste chodniki... Władze stolicy odegrały polityczny spektakl o przygotowaniach do ME na nadzwyczajnej sesji rady zwołanej na żądanie opozycji.
Radni opozycji chcieli się dowiedzieć, jak stołeczni urzędnicy radzą sobie z przygotowaniami do piłkarskich mistrzostw Euro 2012.
Jednym z powodów do zwołania sesji był opisany w „Rzeczpospolitej” ostatni raport UEFA, który nie przedstawiał w pozytywnym świetle zwłaszcza postępów przy tworzeniu infrastruktury wokół Stadionu Narodowego (choć roboty przy samym obiekcie były pochwalone).
Korki muszą być
– Nie ma takiej budowy, która odbywałaby się bez problemów. A jeśli buduje się za ponad 12 miliardów – tyle warte są realizowane obecnie w stolicy kontrakty inwestycyjne – to i problemy bywają spore – stwierdził filozoficznie na początku wczorajszej sesji odpowiedzialny za inwestycje i komunikację w mieście wiceprezydent Jacek Wojciechowicz.
I zarzucił rajców przykładami inwestycji, które już powstały, oraz harmonogramami tych, które zobaczymy do 2012 roku. Niekoniecznie związanymi bezpośrednio z mistrzostwami Europy. Na liście Wojciechowicza znalazły się: dokończenie pierwszej linii metra, remont estakad bielańskich, Modlińskiej, Poleczki, mostu Poniatowskiego, Trasy W-Z, budowa węzła Młociny i oczyszczalni ścieków Czajka...
W tej beczce miodu była jednak wielka łyżka dziegciu – II linia metra. Na Euro nie powstanie. Zamiast tego 150 tys. kibiców, którzy mają zjechać wtedy do Warszawy, zastanie rozgrzebane centrum miasta z powodu budowy stacji metodą odkrywkową.
– Kłopotów komunikacyjnych nie unikniemy. W Warszawie dziś buduje się 30 kilometrów dróg ekspresowych! Korki muszą być i będą – twierdzi wiceprezydent. Do 2012 r. zobowiązał się zakończyć Trasę Mostu Północnego, węzeł Marsa i Łopuszańską, wiadukt w ul. gen. Andersa i modernizację torowiska tramwajowego na Zielenieckiej i Targowej.
– Do 2012 r. sprowadzimy też 17 składów Szybkiej Kolei Miejskiej do komunikacji z lotniskiem, kupimy 186 tramwajów. To naprawdę skala, jakiej nie było – przekonywał. I dowodził, że nawet zwykły remont chodników to także poprawa infrastruktury przed mistrzostwami.
Niektórzy zbyli to ironicznym komentarzem: – Żartowaliśmy sobie, że zaraz usłyszymy też coś o edukacji i antykoncepcji – śmiała się radna Katarzyna Munio (SD).
Trzy i pół z dziewięciu
Radni PiS widzą rzeczywistość w ciemniejszych barwach.
– A ja mam listę priorytetów na Euro 2012 ustaloną jeszcze w 2008 r. Z dziewięciu wpisanych tam punktów dziś realizowane są tylko... trzy i pół – wyliczył radny Dariusz Figura (PiS).
W miarę upływu czasu ratusz zrezygnował m.in. z budowy Trasy Tysiąclecia, obwodnicy śródmiejskiej czy przebudowy ul. św. Wincentego.
– PO zapowiadała inwestycyjny skok, a do tej pory zrobiła zaledwie krok – ocenił Figura.
– No, jeśli opozycja mówi o kroku w dobrą stronę, to jest już i tak postęp. Jestem zadowolony – ripostował wiceprezydent. I tłumaczył, że rezygnacja z budowy tych ważnych tras komunikacyjnych nie wynikała z niechęci, ale kryzysu.
– Bez pieniędzy tego nie zrobimy. A wszyscy wiedzą, że w budżecie miasta mamy teraz miliard złotych mniej m.in. z podatków – powtarzał.
Wokół stadionu – nic
Kontrowersje opozycji budzi nie od dziś plan urzędników na zagospodarowanie 40-hektarowego otoczenia Stadionu Narodowego. Radnym nie podoba się plan dopuszczenia tam możliwości budowy drogich apartamentowców.
– W czasie samych mistrzostw wokół stadionu nie będzie się jeszcze nic budowało – zakomunikował prezydent. – Teren będzie wtedy wykorzystany m.in. na parking i miasteczko Euro 2012. A to, co miałoby tam powstawać później, określi miejscowy plan zagospodarowania.
W projekcie planu natomiast przewidziana jest dziś m.in. hala widowiskowo-sportowa, centrum konferencyjno-wystawiennicze, funkcje hotelowe i wystawowe.
– Funkcja mieszkaniowa też jest dopuszczona, ale w sposób marginalny – zastrzegł Wojciechowicz.
Ach, te dworce
Wiceprezydent Wojciechowicz dyplomatycznie ocenił jako „pozytywną” współpracę z innymi jednostkami zaangażowanymi w przygotowania do Euro 2012, m.in. z PKP, Centralnym Ośrodkiem Sportu, Narodowym Centrum Sportu czy spółką PL2012.
Największe wątpliwości wzbudziła oczywiście kolej. – Ach, te piękne, nowe warszawskie dworce... W snach! – rozmarzyli się rajcy prześmiewczo.
Pewne jest, że kibice piłkarscy za dwa lata będą mogli najwyżej wysiąść na jednym naprawdę wyremontowanym dworcu – Wschodnim. Centralny przejdzie generalny lifting, a losy Zachodniego wciąż są niepewne.
Ostatecznie po trzygodzinnej dyskusji o Euro 2012 wiceprezydent ocenił efekt: – Nieprzekonanych być może nie przekonałem, ale na pewno dostarczyłem informacji. Moim zdaniem, cała ta debata była tylko polityczną demonstracją – przyznał.
A wnioskodawcy z PiS? – Usatysfakcjonowani do końca nie jesteśmy – stwierdził szef klubu PiS Marek Makuch. – Prezydent zaprezentował urzędowy optymizm, a od odpowiedzi na kilka pytań uciekł. Warto jednak czasem mieć okazję do podsumowań. Euro 2012 to tak ważne wydarzenie dla Warszawy, że i mieszkańcom należy się informacja.
Chcesz zobaczyć, na jakim etapie znajduje się budowa największej areny sportowej w Polsce?
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook