r e k l a m a

Kupcy prawie pod dachem

Monika Górecka-Czuryłło 19-03-2010, ostatnia aktualizacja 20-03-2010 12:00

Hale targowe przy ul. Marywilskiej będą od poniedziałku zadaszane. Kupcy wierzą, że uda im się otworzyć obiekt z początkiem lipca. Przy Stadionie Narodowym mogą być do końca czerwca.

autor: Guz Rafał
źródło: Fotorzepa

Jak klient do nas latem przyjdzie, to zostanie cały dzień i wyda wszystkie pieniądze – marzy Cezary Bunkiewicz z zarządu Kupca Warszawskiego, który buduje przy ul. Marywilskiej osiem hal.

Inwestor liczy, że nadrobi zimowe zaległości i zdąży oddać pierwsze sześć pawilonów do końca czerwca. Kończy się palowanie od strony ul. Płytowej, w czterech halach są już ściany z wielobarwną elewacją – każda w innym kolorze. – Spróbujemy za pomocą tych barw uporządkować handel w obiekcie – mówi Bunkiewicz. Np. w hali żółtej będziemy handlować AGD, a w zielonej butami.

Pierwszy etap budowy targowiska przy ul. Marywilskiej to 67,6 tys. mkw. powierzchni handlowej. Dla porównania: Maximus w Nadarzynie ma teraz ok. 100 tys. mkw. Na Białołęce zmieści się ok. 2 tys. stanowisk handlowych. Kupcy twierdzą, że mają chętnych już na cztery budynki. – Jest ok. 600 kupców – dodają.

Najbardziej reprezentacyjnym miejscem nowego targowiska będzie wewnętrzny pasaż, który połączy wszystkie hale. Tam znajdą się punkty gastronomiczne, mała architektura, miejsca do odpoczynku. – To będzie część obiektu najwcześniej otwierana i najpóźniej zamykana – zachwala Bunkiewicz.

W każdej hali będą przeszklone kupieckie boksy o wymiarach od 20 do 30 mkw. Ale kupcy zapewniają, że boksy można łączyć w miarę potrzeb handlowców. Będą kosztowały od 25 do 50 tys. zł. Ta ostatnia stawka obowiązuje handlowców, którzy nie są kupcami ze stadionu i zgłosili się niedawno. Asortyment na nowym targowisku będzie różnorodny, z przewagą damskiej odzieży.

W przyszłości planowane są kolejne dwie hale. Kupcy nie wykluczają, że wynajmą część supermarketowi spożywczemu.

Targowisko przy Marywilskiej ma zastąpić likwidowany bazar na błoniach stadionu. Tam kupcy mogą handlować tylko do końca czerwca. – Zdążymy z nowymi halami, a jak nie, to może troszkę nam termin przesuną – mówi Bunkiewicz.

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, o przesunięciu wyprowadzki targowiska nie ma mowy. Część od strony Zamoyskiego i Zielenieckiej zacznie znikać już od kwietnia. Reszta w lipcu.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy



-->