Rekordowy atak zimy
Paraliż stolicy. Autobusy miały 148 minut opóźnienia
Dwie godziny i 28 minut – tyle opóźnienia miały po godz. 7 autobusy linii 718 z Marek na pl. Bankowy. Na ul. Palisadowej autobus miejski linii 701 uderzył w siedem aut.
Na Warszawę spadło wczoraj 15 cm śniegu. Pod białą czapą zniknęły trasy: Toruńska, Łazienkowska i W-Z. Na Wale Miedzeszyńskim zniknęły pasy ruchu. Miasto dotknął paraliż.
Tylko między godz. 7 i 10 policja odnotowała 60 kolizji. Tramwaje trapiła rekordowa liczba kolizji i awarii. Według Konrada Klimczaka z Zarządu Transportu Miejskiego, to był najtrudniejszy dzień dla komunikacji tej zimy. – Jechałem Puławską do Piaseczna po godz. 7.30. Po drodze nie widziałem ani jednej solarki – mówi Daniel Jabłoński.
Iwona Fryczyńska z Zarządu Oczyszczania Miasta twierdzi, że 170 pługosolarek ruszyło do akcji o godz. 4.20. Potem wyjeżdżały jeszcze o 10.40 i 15.50, ale śnieg cały czas sypał. Wojewoda Mazowsza Jacek Kozłowski apeluje do zarządców budynków o odśnieżanie dachów i usuwanie sopli, żeby uniknąć tragedii.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook