Ryanair: port szoku, nie Chopina
Tani przewoźnik Ryanair uruchomi od lipca osiem połączeń z Modlina. Deklaruje cenową wojnę z liniami Wizz Air i kpi z Lotniska Chopina
Bruksela, Budapeszt, Dublin, Londyn, Mediolan, Oslo, Rzym i Sztokholm – do tych ośmiu portów od 16 lipca chce latać Ryanair z lotniska w Modlinie. Przewoźnik obiecuje obsługiwać na tych trasach 700 tys. pasażerów rocznie.
Okęcie: szok i drożyzna
Ogłosił to wczoraj podczas wizyty w Warszawie ekscentryczny prezes Ryanaira Michael O'Leary na konferencji prasowej. Na spotkanie z dziennikarzami przyszedł w trampkach i dżinsach, do Warszawy przyleciał 200-osobowym boeingiem 737 swoich linii. Mimo że to linia niskokosztowa, na pokładzie oprócz niego i załogi były jeszcze tylko dwie osoby. Powód – Ryanair nie ma regularnych połączeń z Okęcia z powodu wysokich opłat lotniskowych.
– Z powodu cen to nie jest dla mnie Lotnisko Chopina, tylko Lotnisko Szoku (ang. Shocking Airport) – prowokuje Michael O"Leary. – Zarządca warszawskiego portu nie potrafi zachęcić niskokosztowych przewoźników. Dba tylko o linie w rodzaju Lufthansy. Port w Modlinie będzie się rozwijał, ale dla Lotniska Chopina nie widzę perspektyw – ocenia.
– Odbieramy te słowa jako jako żal Ryanaira, że nie ląduje w naszym porcie – odpowiada rzecznik Lotniska Chopina Przemysław Przybylski. – Irlandzki przewoźnik chciałby, żeby porty lotnicze dopłacały do lądowania jego samolotów. Nie ma takiej możliwości.
Według szefa Ryanaira, w ciągu najbliższych dwóch lat ta linia powinna mieć w Polsce trzy bazy, w których samoloty nocują, tankują i są serwisowane. Na razie ma jedną – w rozbudowującym się porcie we Wrocławiu. W grę wchodzi lotnisko Modlin. Wciąż trwają twarde negocjacje. W konferencji prasowej Ryanaira przedstawiciele spółki Port Lotniczy Modlin ostentacyjnie nie wzięli udziału.
– Ryanair to partner trudny do negocjacji i znany z niekonwencjonalnych zachowań – mówi prezes spółki Port Lotniczy Modlin Piotr Okienczyc.
– Zawsze i każdemu mówi, że jest za drogo. Chcemy bazy tej linii u nas, ale nie za wszelką cenę, nie poniżej kosztów.
Wojna tanich gigantów
W odmiennych okolicznościach tydzień temu wiceprezes linii Wizz Air John Stephenson w obecności prezesa Modlina Piotra Okienczyca ogłosił przeniesienie lotów z Warszawy do 19 miast w Europie, wraz z bazą obsługową dla airbusów 320, z Okęcia do Modlina. Od 18 lipca Wizz Air uruchomi z Modlina 19 połączeń, licząc na ponad 1 mln pasażerów rocznie.
Ryanair i Wizz Air to dwaj najwięksi rywale na rynku tanich linii w tej części Europy.
Z ogłoszonych przez Ryanair połączeń Wizz Air nie planuje lotów jedynie do Budapesztu i Dublina. Zapowiada się bardzo ostra konkurencja.
– Jeśli Wizz Air zaproponuje bilety po 1 euro, to zejdziemy do 50 eurocentów. Jeśli zaoferują przelot za darmo, będziemy dopłacać pasażerowi – zapowiada Michael O'Leary.
Modlin to drugie lotnisko dla Warszawy, którego budowa pochłonie 330 mln zł. Dostał od
IATA kod lotniskowy WMI (Okęcie to WAW). Pierwszych pasażerów ma przyjąć w czerwcu – podczas Euro 2012. Regularne rejsy zaczną się w lipcu.
Ryanair i Wizz Air to dla Modlina pewniacy. Trwają negocjacje z innymi przewoźnikami, którzy opuściliby Okęcie. Największy to LOT, który do Modlina się nie wyprowadzi. Drugi był Wizz Air, którego wyprowadzka kosztowała Lotnisko Chopina stratę 1 mln pasażerów rocznie.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook