Stolica w nowym Barometrze
Warszawiacy chcą obwodnicy, metra i mieszkań, a zabudowa pl. Defilad ich mało obchodzi
W pierwszym roku drugiej kadencji zazwyczaj spada aktywność prezydenta miasta – oceniają politolodzy.
Hanna Gronkiewicz-Waltz jest tego przykładem. W 2006 r.
startowała z poziomu 43 proc. poparcia. Rok później było to 45 proc. W 2010 r., zaraz po kolejnych wyborach, jej popularność w cyklicznym sondażu, zamawianym dwa razy do roku przez Centrum Komunikacji Społecznej (tzw. Barometrze Warszawskim), sięgnęła rekordowo 68 proc.
I... zaczęła spadać.
Bez konkurencji
Ten najnowszy sondaż – który ratusz dopiero teraz ujawnił – przeprowadzono pod koniec listopada (wtedy Gronkiewicz-Waltz dobrze oceniło 55 proc.), a źle – 30 proc.
Ankieterzy odpowiadali na pytania o Warszawę tuż po wydarzeniach Dnia Niepodległości. Między innymi zestawieniem tych terminów otoczenie prezydent Warszawy tłumaczy jej słabszy wynik.
– Prezydent często wówczas osobiście tłumaczyła w mediach konieczność interwencji służb podczas zamieszek na Krakowskim Przedmieściu czy placu Konstytucji. Stanowcze decyzje nie zostały jednak już tak pozytywnie odebrane jak kilka lat temu przejmowanie siłowe pawilonów kupieckich na pl. Defilad – słyszymy od współpracowników prezydent stolicy.
Czy spadek poparcia po roku rządów drugiej kadencji może oznaczać już trwałą tendencję spadkową?
– Hanna Gronkiewicz-Waltz nie wygra następnych wyborów przez arogancki styl sprawowania władzy. Przez sięganie do kieszeni warszawiaków, gdy do budżetu miasta zagląda kryzys. Rządy Platformy były może dobre na czas koniunktury gospodarczej, ale przy kłopotach widać, że urzędnicy się gubią – ocenia szef opozycyjnego klubu w Radzie Warszawy Maciej Wąsik.
Zdecydowanie inne zdanie na ten temat ma konsultant polityczny Eryk Mistewicz.
– Niezależnie od wszelakich podwyżek, kontrowersyjnych prywatyzacji czy braku panowania nad ludźmi manifestującymi na ulicach Platforma w Warszawie ma wciąż taki potencjał, że niezależnie co zrobi, ma szansę dalej rządzić – uważa Mistewicz. Ale jego zdaniem to nie jest bezpośrednia zasługa Hanny Gronkiewicz-Waltz, a braku wyrazistej opozycji. – Bo gdzie są dziś kandydaci na prezydenta Warszawy, którzy rywalizowali rok temu z Gronkiewicz-Waltz w wyborach? Czesław Bielecki „poszedł" w teoretyzowanie, Wojciech Olejniczak zniknął w Brukseli, a kandydatka PSL wróciła pewnie do pracy na kolei – wylicza analityk sceny politycznej. I zwraca uwagę, że w takiej sytuacji nawet kilkunastoprocentowe spadki poparcia nie są dla PO dziś groźne. Czy zatem Hanna Gronkiewicz-Waltz zdecyduje się kandydować w 2014 r. po raz trzeci? Jak słyszymy nieoficjalnie – to możliwe.
Para w metro i drogi
Co ciekawe, indywidualna słabsza ocena dla prezydent Warszawy nie przełożyła się na generalną opinię dziedzin funkcjonowania miasta.
Po zamieszkach 11 listopada nie wzrosła grupa negatywnie oceniających poczucie bezpieczeństwa w mieście. Aż 77 proc. ocenia działania służb miejskich dobrze lub bardzo dobrze. Prym w najgorzej postrzeganych dziedzinach wiedzie służba zdrowia. Ocenę negatywną wystawia szpitalom i lecznicom aż 61 proc. warszawiaków.
A 70 proc. docenia funkcjonowanie komunikacji miejskiej. Nieco gorzej jest ze stanem dróg. Ponad połowa nie widzi zmian na lepsze na stołecznych ulicach, mimo notorycznych remontów, frezowań czy przebudów.
Lekko spada pozytywny ogląd tego, co dzieje się w stołecznej oświacie – przedszkolach i szkołach. Niezadowolona jest co piąta osoba.
Ankieterzy cyklicznie zadają też warszawiakom pytania o najważniejsze sprawy do rozwiązania w przyszłości.
Tu nie ma niespodzianek. 30 proc. chce przede wszystkim usprawnienia komunikacji, 22 proc. – dalszych remontów dróg, 18 proc. – rozbudowy linii metra, a po 11 proc. – budowy żłobków, przedszkoli, poprawy czystości w mieście.
Tylko 3 proc. zwraca uwagę na brak ścieżek rowerowych.
Wśród konkretnych inwestycji niezbędnych do życia warszawiacy wskazują obwodnicę (36 proc.), II linię metra (34 proc.), most Północny (7 proc.) i budowanie mieszkań komunalnych (5 proc.). Tylko 2 proc. uznało, że Stadion Narodowy to inwestycja rzeczywiście Warszawie potrzebna.
A 1 proc. ankietowanych dostrzegło potrzebę zagospodarowania placu Defilad.
Słabo wypada test z dostępu do informacji o tym, co się w ratuszu dzieje. Prawie połowa badanych nie jest przekonana, że władze miasta rzetelnie o tym informują. I prawie tyle samo popiera tezę, że urzędnicy liczą się tylko z tym, co o nich powiedzą lub napiszą media.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook