r e k l a m a

Śladem niezwykłych warszawiaków

Aneta Mirabelska 27-01-2012, ostatnia aktualizacja 27-01-2012 22:38

Co ma wspólnego nauczyciel tańca brzucha z autorką wachlarzy bojowych? Tworzą wielokulturową Warszawę. Dziś premiera filmowego przewodnika

Eki­pa od­wie­dzi­ła m.in. wol­skie ron­do, gdzie dzia­ła tzw. stre­etar­to­wa Ga­le­ria Ty­be­tań­ska
źródło: archiwum prywatne
Eki­pa od­wie­dzi­ła m.in. wol­skie ron­do, gdzie dzia­ła tzw. stre­etar­to­wa Ga­le­ria Ty­be­tań­ska

– Jest tu wie­lu lu­dzi, któ­rzy uro­dzi­li się gdzie in­dziej, ma­ją od­mien­ną kar­na­cję czy ję­zyk, ale chcą żyć po­dob­nie jak po­zo­sta­li miesz­kań­cy – mó­wi Lu­de Réno, współ­twór­ca al­ter­na­tyw­ne­go prze­wod­ni­ka „Lu­de Réno – war­sza­wiak z wy­bo­ru".

Pre­mie­ra dziś w klu­bie Po­więk­sze­nie (ul. No­wy Świat 27, godz. 18). Pod­czas spo­tka­nia, na któ­re wstęp jest wol­ny, bę­dzie moż­na zo­ba­czyć dwie pierw­sze czę­ści fil­mo­we­go cy­klu przy­bli­ża­ją­ce­go ży­cie ob­co­kra­jow­ców w War­sza­wie.

Mia­sto do uwo­dze­nia

– Po­ka­zu­je­my War­sza­wę wie­lo­kul­tu­ro­wą i do­cie­ra­my do lu­dzi nie­ba­nal­nych – mó­wi po­cho­dzą­cy z Mar­ty­ni­ki Réno, któ­ry sam miesz­ka tu od ośmiu lat. Po pol­sku mó­wi bar­dzo do­brze. Do­brze też po­strze­ga War­sza­wę.

Jak przy­zna­je Réno, w prze­ci­wień­stwie do Pa­ry­ża, Rzy­mu czy Bar­ce­lo­ny nie jest ona „mia­stem strip­ti­zem". Że­by zo­ba­czyć to, co w War­sza­wie naj­pięk­niej­sze, trze­ba ją nie­ustan­nie uwo­dzić, od­kry­wać.

W fil­mach Réno wcie­la się w ro­lę prze­wod­ni­ka, dzię­ki któ­re­mu po­zna­je­my cu­dzo­ziem­ców i ich pa­sje. Wśród bo­ha­te­rów jest m.in. Ju­lia Bui-Ngoc, pół Po­lka, pół Wiet­nam­ka ze Szko­ły Wa­chla­rzy, oraz Li­nas Do­ma­rac­kas, li­tew­ski ar­ty­sta pla­styk.

– Ju­lia to kil­ku­krot­na mi­strzy­ni Fran­cji w chiń­skich sztu­kach wal­ki. Przez wie­le lat in­te­re­so­wa­ła się też ba­le­tem – mó­wi An­na To­ma­szew­ska z fun­da­cji In­na Prze­strzeń, twór­cy prze­wod­ni­ka. Z te­go po­łą­cze­nia wy­szła rzecz nie­by­wa­ła: Bui-Ngoc opra­co­wa­ła wła­sną sztu­kę – ta­niec z wa­chla­rza­mi bo­jo­wy­mi.

Do­ma­rac­kas zaś to ar­ty­sta chęt­nie dzia­ła­ją­cy w prze­strze­ni mia­sta. Jed­ne z je­go naj­bar­dziej zna­nych prac moż­na oglą­dać w par­ku Pra­skim. To ga­le­ria ob­ra­zów na drze­wach.

– Li­nas ma­lu­je swo­je ob­ra­zy w miej­scach uszko­dzeń drzew, w ten spo­sób „le­cząc" też ro­śli­ny – mó­wi To­ma­szew­ska, do­da­jąc z du­mą, że jed­na z prac po­wsta­ła spe­cjal­nie z my­ślą o re­ali­za­cji fil­mu.

Eki­pa od­wie­dzi­ła rów­nież Cen­trum Me­dy­cy­ny Wiet­nam­skiej Ve­ro, re­stau­ra­cję kuch­ni gru­ziń­skiej Tbi­li­si oraz skrzy­żo­wa­nie al. Pry­ma­sa Ty­siąc­le­cia i Ka­sprza­ka, le­piej zna­ne ja­ko ron­do Ty­be­tu.

Do­tar­ła też do Moh Al-Na­shif – męż­czy­zny uczą­ce­go tań­ca brzu­cha. Po­dob­no jed­ne­go z dwóch spe­cja­li­stów w tej dzie­dzi­nie w War­sza­wie.

Mia­sto do od­kry­wa­nia

„Lu­de Réno – war­sza­wiak z wy­bo­ru" to pierw­szy prze­wod­nik z no­wej se­rii In­nej Prze­strze­ni.

Wcze­śniej fun­da­cja, od lat zaj­mu­ją­ca się pro­ble­mem wie­lo­kul­tu­ro­wo­ści, wy­pro­du­ko­wa­ła czte­ry fil­my przy­bli­ża­ją­ce ży­cie cu­dzo­ziem­ców w sto­li­cy. Te­raz jed­nak po raz pierw­szy do pra­cy za­an­ga­żo­wa­ła pro­fe­sjo­nal­nych twór­ców fil­mo­wych.

– Pra­ca nad prze­wod­ni­kiem by­ła dla mnie wspa­nia­łą przy­go­dą – mó­wi Ce­za­ry Iber, re­ży­ser. – Dzię­ki niej po­zna­łem wie­lu wspa­nia­łych ob­co­kra­jow­ców, któ­rzy ma­ją tak cie­ka­we hi­sto­rie, że z pew­no­ścią za­słu­gu­ją na od­dziel­ne fil­my – mó­wi. – Za­dzi­wi­ła mnie też ich otwar­tość i chęć do współ­pra­cy. Zo­ba­czy­łem też, jak wie­le nie­za­wo­dow­cy po­tra­fią dać z sie­bie, an­ga­żu­jąc się w ten pro­jekt.

Fil­my ma­ją za­chę­cić do po­zna­nia mia­sta – za­rów­no tu­ry­stów, jak i sa­mych miesz­kań­ców. Bę­dą ogól­no­do­stęp­ne.

– Roz­da­je­my je za dar­mo. Pły­tę do­sta­nie każ­dy, kto przyj­dzie na pre­mie­rę – za­chę­ca To­ma­szew­ska, na co dzień re­dak­tor na­czel­na por­ta­lu Kon­ty­nent War­sza­wa (kon­ty­nent.waw.pl), na któ­rym moż­na zna­leźć do­dat­ko­we in­for­ma­cje o prze­wod­ni­ku.

Fun­da­cja In­na Prze­strzeń pi­lo­tu­je tak­że War­szaw­skie Cen­trum Wie­lo­kul­tu­ro­we oraz SINTAR – cen­trum ak­tyw­no­ści i ani­ma­cji kul­tu­ral­nej dla uchodź­ców cze­czeń­skich.

Życie Warszawy