Ruszył proces Zientarskiego
Dziennikarz odpowiada przed sądem za spowodowanie śmiertelnego wypadku
Pod nieobecność Macieja Zientarskiego rozpoczął się wczoraj jego proces. Znany dziennikarz odpowiada przed sądem za spowodowanie śmiertelnego wypadku sprzed blisko czterech lat, kiedy to pożyczone ferrari uderzyło w betonowy filar na ul. Puławskiej. Zginął dziennikarz „Super Expressu" Jarosław Zabiega, a sam Zientarski został ciężko ranny. Kilkakrotnie proces ten był odraczany. Wczoraj mimo że dziennikarza nie było, a jego obrońca złożył wniosek o uzupełnienie opinii biegłych o stanie zdrowia oskarżonego, udało się go zacząć. Prokurator zdążył odczytać akt oskarżenia, po czym rozprawę przerwano, bo dziennikarz powinien złożyć wyjaśnienia. Na rozprawie w marcu dziennikarz ma być.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook