r e k l a m a

Ostra walka o linie „E”

kmaj 12-01-2012, ostatnia aktualizacja 12-01-2012 03:29

ZTM rozważa wycofanie się z kontrowersyjnej decyzji o likwidacji kultowego „Edwarda”, czyli linii E-2. Czy ocaleją też E-4 i E-8?

Autobusy linii ekspresowej E-2 z Bemowa do Wilanowa miały jutro wyjechać po raz ostatni na trasę – tak ogłosił wczoraj Zarząd Transportu Miejskiego. Plan był taki, że od poniedziałku zostaną zastąpione przez 402, które będą stawać też na przystankach Konarskiego, Góralska, Park Moczydło, Płocka-Szpital, Ratusz Wola i Dolna.

ZTM tłumaczył, że autobusy E-2 w szczycie utykały w korkach i były ekspresowe tylko z nazwy. Często stały w zatorach drogowych na wysokości przystanków, które powinny omijać. To tylko irytowało stojących na nich pasażerów.

Tymczasem „Edward" od lat wygrywał większość plebiscytów na ulubioną linię warszawiaków. ZTM został wczoraj zarzucony falą krytyki. Na Facebooku powstała grupa „E-2 zostaje". Do ocalenia E-2 wzywał w sieci m.in. burmistrz Bemowa Jarosław Dąbrowski. Już po południu ZTM zaczął się ze swoich planów wycofywać.

– W sprawie linii E-2 analizujemy wszystkie „za" i „przeciw". Decyzja zapadnie w tym tygodniu – mówi rzecznik ZTM Igor Krajnow.

ZTM zapowiadał też, że po otwarciu w marcu mostu Północnego znikną ostatnie dwie linie ekspresowe – E-4 i E-8 z Białołęki. ZTM chciał, żeby zostały przekształcone w przyspieszoną 404 – z Nowodworów do stacji metra Młociny. Według naszych informacji, los E-4 i E-8 nie jest przesądzony.

Życie Warszawy