Wojciech Lada: Brzmienie zaprzeczeń
„Afternoon Delights" to nowy album tria Levity. Jak brzmi, można przekonać się już w sobotę.
„Afternoon Delights" to nowy album tria Levity. Jak brzmi, można przekonać się już w sobotę.
Muzykę Levity najlepiej opisać przez zaprzeczenia. Nie jest to jazz, nie jest też klasyczna kameralistyka ani muzyka improwizowana. A jednak lokuje się gdzieś pomiędzy tymi gatunkami, z jednego przejmując ascetyczną formę, z pozostałych nieprzewidywalną konstrukcję.
Levity zadebiutowało w 2009 roku, z miejsca wpisując się w krajobraz stołecznej sceny młodego jazzu. Faktycznie grali wtedy jazz bardziej konwencjonalny, chociaż czuło się, że młodzi muzycy nie wychowali się na szaleństwie Coltrane'a, lecz na popkulturowej miksturze piosenki, rocka i awangardy.
Płyta była wydarzeniem. Na tyle interesującym, że w nagraniu kolejnego krążka „Chopin Shuffle" muzykom towarzyszyli już tacy goście jak Raphael Rogiński czy Gaba Kulka.
Nowa płyta jest powrotem do konwencji tria – cudownie minimalistycznym, ale też pełnym napięcia.
- Levity – Cafe Kulturalna, PKiN, pl. Defilad 1 17.12, godz. 22 bilety 15 zł
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook