Los Yours Gallery wciąż niepewny
Kurator Yours Gallery opowiada o nieoczekiwanym zamknięciu galerii w Warszawie i powstaniu jej węgierskiego oddziału.
Zamknęliście państwo Yours Gallery. Jedną z nielicznych galerii w Warszawie prezentujących fotografie. Skąd taka decyzja?
Łukasz Smudziński: Zadecydowały względy finansowe. Utrzymanie galerii jest bardzo kosztowne. Wyczerpała się pewna formuła na prowadzenie Yours Gallery.
Czyli jak zwykle chodziło o pieniądze...
Sprowadzenie wystawy z zagranicy to wydatek rzędu kilkunastu tysięcy złotych.
W momencie, gdy nie ma się wsparcia z zewnątrz, nie ma szans na przetrwanie. Trudno oczekiwać od fundatora, żeby ciągle poświęcał się dla jednej galerii. W naszym kraju dużo się mówi o rozwoju kultury, ale niechętnie się ją finansuje.
Na stronie internetowej galerii można przeczytać, że przenosicie się do Budapesztu.
Owszem, jednak nie jest tak, że zamknęliśmy siedzibę w Warszawie po to, by przenieść się do Budapesztu. Otworzenie nowego oddziału mieliśmy w planach już od kilku lat.
Czy oznacza to koniec działalności Yours Gallery w Polsce?
Na razie pewne jest, że nie będziemy teraz pokazywać tu wystaw. Staramy zorganizować się na nowo na trochę innych zasadach. A co będzie dalej, to okaże się pewnie za jakieś trzy, może cztery tygodnie. W tej chwili jeszcze nie wiadomo zbyt wiele. Po prostu prowadzimy rozmowy, podejmujemy wstępne decyzje.
Na jakim etapie jest otwarcie węgierskiego oddziału waszej galerii?
W tej chwili trwa remont budynku, w którym ma znaleźć się nasza przestrzeń. Właśnie prowadzone są prace wykończeniowe. Na etapie budowlanym nie można wszystkiego przewidzieć, więc trudno powiedzieć, kiedy zainstalujemy się do środka.
W Warszawie oprócz wystaw galeria organizowała m.in. warsztaty edukacyjne, spotkania z twórcami, ale powiedział pan, że taka formuła się wyczerpała. Jaki w takim razie macie pomysł na działalność w Budapeszcie?
Również nie będzie to do końca standardowa galeria. Działalność oddziału ma polegać głównie na sprzedaży prac.
Wyprowadzając się, zostawiacie grono współpracujących z wami artystów. Co dalej z nimi?
Na stałe współpracujemy z dwoma fotografami: Tomaszem Gudzowatym i Rafałem Milachem. Z czasem okaże się, czy to, co będziemy dalej robić, będzie dla Rafała satysfakcjonujące. Artysta musi widzieć sens w tym, co mu proponujemy.
Yours Gallery to jedna z niewielu w Warszawie galerii zajmujących się wyłącznie fotografią. Odbywały się tu zarówno spotkania z twórcami, warsztaty edukacyjne z fotografami, panele dyskusyjne i prezentacje nowości sprzętowych. Na miejscu działała również księgarnia fotograficzna.
Galeria powstała w 2004 roku z inicjatywy znanego i wielokrotnie nagradzanego fotografa Tomasza Gudzowatego. Yours swoją działalność rozpoczęła w luksusowym gmachu Metropolitan, a w 2006 roku przeniosła się do kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu. W tym czasie w galerii odbyło się wiele znakomitych wystaw, m.in. Brazylijczyka Sebastiao Salgado, francuskiego dokumentalisty Elliotta Erwitta, nowojorskiego fotoreportera Thomasa Hoepkera i Polaków Wojtka Wieteski oraz Rafała Milacha. Ostatnio mogliśmy w galerii oglądać wystawę holenderskiego artysty Juula Hondiusa. Yours Gallery współorganizowała także Międzynarodowy Festiwal Reportażu Warszawa bez Fikcji.
Tomasz Gudzowaty (ur. w 1971 r.) mimo że ukończył Wydział Prawa i Administracji na Uniwersytecie Warszawskim, zrobił karierę w fotografii. Jest kilkukrotnym laureatem prestiżowej nagrody fotograficznej World Press Photo. W tegorocznej edycji konkursu został m.in. doceniony za reportaż „Mexico’s Car Frenzy”, czyli cykl zdjęć poświęconych wyścigom samochodowym w Meksyku.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook