r e k l a m a

Los Yours Gallery wciąż niepewny

Natalia Bet 20-02-2011, ostatnia aktualizacja 23-02-2011 16:46

Kurator Yours Gallery opowiada o nieoczekiwanym zamknięciu galerii w Warszawie i powstaniu jej węgierskiego oddziału.

Yours Gallery zamknęło się w trakcie wystawy prac Juula Hondiusa. Miała ona trwać do końca lutego
źródło: materiały prasowe
Yours Gallery zamknęło się w trakcie wystawy prac Juula Hondiusa. Miała ona trwać do końca lutego

Zamknęliście państwo Yours Gallery. Jedną z nielicznych galerii w Warszawie prezentujących fotografie. Skąd taka decyzja?

Łukasz Smudziński: Zadecydowały względy finansowe. Utrzymanie galerii jest bardzo kosztowne. Wyczerpała się pewna formuła na prowadzenie Yours Gallery.

Czyli jak zwykle chodziło o pieniądze...

Sprowadzenie wystawy z zagranicy to wydatek rzędu kilkunastu tysięcy złotych.

W momencie, gdy nie ma się wsparcia z zewnątrz, nie ma szans na przetrwanie. Trudno oczekiwać od fundatora, żeby ciągle poświęcał się dla jednej galerii. W naszym kraju dużo się mówi o rozwoju kultury, ale niechętnie się ją finansuje.

Na stronie internetowej galerii można przeczytać, że przenosicie się do Budapesztu.

Owszem, jednak nie jest tak, że zamknęliśmy siedzibę w Warszawie po to, by przenieść się do Budapesztu. Otworzenie nowego oddziału mieliśmy w planach już od kilku lat.

Czy oznacza to koniec działalności Yours Gallery w Polsce?

Na razie pewne jest, że nie będziemy teraz pokazywać tu wystaw. Staramy zorganizować się na nowo na trochę innych zasadach. A co będzie dalej, to okaże się pewnie za jakieś trzy, może cztery tygodnie. W tej chwili jeszcze nie wiadomo zbyt wiele. Po prostu prowadzimy rozmowy, podejmujemy wstępne decyzje.

Na jakim etapie jest otwarcie węgierskiego oddziału waszej galerii?

W tej chwili trwa remont budynku, w którym ma znaleźć się nasza przestrzeń. Właśnie prowadzone są prace wykończeniowe. Na etapie budowlanym nie można wszystkiego przewidzieć, więc trudno powiedzieć, kiedy zainstalujemy się do środka.

W Warszawie oprócz wystaw galeria organizowała m.in. warsztaty edukacyjne, spotkania z twórcami, ale powiedział pan, że taka formuła się wyczerpała. Jaki w takim razie macie pomysł na działalność w Budapeszcie?

Również nie będzie to do końca standardowa galeria. Działalność oddziału ma polegać głównie na sprzedaży prac.

Wyprowadzając się, zostawiacie grono współpracujących z wami artystów. Co dalej z nimi?

Na stałe współpracujemy z dwoma fotografami: Tomaszem Gudzowatym i Rafałem Milachem. Z czasem okaże się, czy to, co będziemy dalej robić, będzie dla Rafała satysfakcjonujące. Artysta musi widzieć sens w tym, co mu proponujemy.

Yours Gallery to jedna z niewielu w Warszawie galerii zajmujących się wyłącznie fotografią. Odbywały się tu zarówno spotkania z twórcami, warsztaty edukacyjne z fotografami, panele dyskusyjne i prezentacje nowości sprzętowych. Na miejscu działała również księgarnia fotograficzna.

Galeria powstała w 2004 roku z inicjatywy znanego i wielokrotnie nagradzanego fotografa Tomasza Gudzowatego. Yours swoją działalność rozpoczęła w luksusowym gmachu Metropolitan, a w 2006 roku przeniosła się do kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu. W tym czasie w galerii odbyło się wiele znakomitych wystaw, m.in. Brazylijczyka Sebastiao Salgado, francuskiego dokumentalisty Elliotta Erwitta, nowojorskiego fotoreportera Thomasa Hoepkera i Polaków Wojtka Wieteski oraz Rafała Milacha. Ostatnio mogliśmy w galerii oglądać wystawę holenderskiego artysty Juula Hondiusa. Yours Gallery współorganizowała także Międzynarodowy Festiwal Reportażu Warszawa bez Fikcji.

Tomasz Gudzowaty (ur. w 1971 r.) mimo że ukończył Wydział Prawa i Administracji na Uniwersytecie Warszawskim, zrobił karierę w fotografii. Jest kilkukrotnym laureatem prestiżowej nagrody fotograficznej World Press Photo. W tegorocznej edycji konkursu został m.in. doceniony za reportaż „Mexico’s Car Frenzy”, czyli cykl zdjęć poświęconych wyścigom samochodowym w Meksyku.

Życie Warszawy