r e k l a m a

Wyścig po jeden procent

Robert Biskupski 06-02-2012, ostatnia aktualizacja 06-02-2012 01:20

Warszawiacy coraz chętniej oddają jeden procent podatku organizacjom pożytku publicznego

Oddanie jednego procentu nic nie kosztuje, a może wiele pomóc – zachęca m.in. Towarzystwo Opieki nad ociemniałymi w Laskach
autor: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa
Oddanie jednego procentu nic nie kosztuje, a może wiele pomóc – zachęca m.in. Towarzystwo Opieki nad ociemniałymi w Laskach

Jak wynika z danych Izby Skarbowej w Warszawie, z roku na rok coraz więcej podatników decyduje się na przekazanie jednego procentu podatku.

W 2011 r. zdecydowało się na to  prawie 550 tys. warszawiaków, czyli o ponad 50 tys. więcej niż w roku 2010.

Najbardziej hojni są mieszkańcy Ursynowa i Wilanowa

– na cele dobroczynne  jeden procent przekazało ponad 65 proc. osób rozliczających się w tych dzielnicach. Najmniej –mieszkańcy Pragi

– niecałe 58 proc. Czy w tym roku będzie jeszcze więcej? Fundacje i stowarzyszenia mają nadzieję, że tak.

– Przybywa organizacji, które mogą się ubiegać o taką pomoc, więc pieniądze dzielone są na więcej podmiotów – mówi  Maria Roguska z Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach. – Może to oznaczać, że ich wpływy będą coraz niższe.

Warszawskie stowarzyszenia i fundacje na wszelkie możliwe sposoby proszą więc warszawiaków, by wspomogli właśnie ich organizację. Apele można znaleźć w Internecie, na ulotkach rozdawanych przechodniom, a nawet na billboardach.

Potrzeb bez liku

O pieniądze podatników walczy m.in. Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi w Laskach. Musi utrzymać ogromny kompleks szkół i internatów, w którym mieszka i uczy się prawie 300 dzieci niewidomych i niedowidzących.

– To ponad 60 budynków, które znajdują się na 60 hektarach – mówi Maria Roguska z zarządu stowarzyszenia. – Potrzeby są  ogromne. Wprawdzie dostajemy pieniądze z budżetu państwa, ale wystarczają na pokrycie tylko połowy wydatków. Resztę musimy zdobywać sami – od sponsorów czy właśnie z jednego procentu podatków.

Na dobre serce podatników liczy również Fundacja Argos, która prowadzi Biuro Ochrony Zwierząt i Ośrodek dla Kotów Miejskich „Koteria", zajmujący się sterylizacją i kastracją dziko żyjących czworonogów.

– Koszt utrzymania Koterii to ok. 25 – 30 tys. zł miesięcznie – mówi kierownik ośrodka Anna Wypych. – Problem polega na tym, że w zeszłym roku mieliśmy 200 tys. zł dotacji z urzędu miasta, a teraz o połowę mniej. Musimy więc zapełnić tę dziurę. Nie chcemy, żeby się okazało, że „Koterię" trzeba zamknąć.

Pomocne fundacje

Z kolei schronisko dla bezdomnych zwierząt w Józefowie, które nie jest według prawa organizacją pożytku publicznego, podpisało porozumienie z Fundacją Międzynarodowy Ruch na rzecz Zwierząt Viva!.  Jeden procent podatku  będzie można wpłacać na schronisko właśnie poprzez tę fundację.

Można wpłacać też na leczenie i rehabilitację konkretnych osób, np. dziewczynki z porażeniem mózgowym czy chłopca czekającego na operację serca.

– Tylko tak możemy zdobyć pieniądze, sami  nie damy rady – mówią rodzice.

Jak przekazać jeden procent? Wypełniając PIT, wystarczy podać nr KRS organizacji, której chcemy przekazać pieniądze i zadeklarować kwotę, jaką chcemy ją wesprzeć. Nie może być wyższa niż 1 proc. podatku zaokrąglony w dół do pełnych dziesiątek groszy.

Życie Warszawy



-->