Z bronią chcieli odzyskać lokale
Podawali się za prawników i kazali lokatorom opuszczać lokale. Niektórych straszyli bronią. Tak właściciel mieszkań w obstawie kolegów chciał pozbyć się najemców.
Ulica Centralna 7 na Okęciu. W piętrowej kamienicy jest 12 mieszkań. Kilka lat temu budynek wrócił do dawnych właścicieli. Ci go sprzedali. Trzy mieszkania miał tu kupić niedawno Konrad C. – Przedstawiał się nam jako właściciel, ale nigdy nie pokazał aktu notarialnego – opowiada pan Grzegorz, który z rodziną od lat mieszka na parterze. W sobotę po godz. 6 rano do jego lokalu zapukał Konrad C. Towarzyszył mu brat oraz czterech mężczyzn.
– Otworzyła im żona. Wyrzucili ją na korytarz. Potem wywlekli mnie oraz syna. Nie zwrócili uwagi na to, że jest w samej bieliźnie – opowiada pan Grzegorz.
Innych lokatorów napastnicy też wyrzucili siłą. – Jednej sąsiadce przystawili do głowy broń. Wyrzucili ją z mieszkania razem z dzieckiem – opowiada jedna z lokatorek. – Mówili, że są prawnikami, jeden z nich miał nawet stwierdzić, że jest prokuratorem – dodaje. Rodzina pana Grzegorza ponad godzinę spędziła na dworze. Dopiero gdy przyjechał drugi syn, udało się im wrócić do domu.
Na miejsce przybyła policja. Funkcjonariusze zatrzymali trzech mężczyzn, którzy towarzyszyli właścicielowi. Czwarty zdołał uciec. Konrada C. nie zatrzymano. Policja szukała broni, którą mieli porzucić napastnicy, ale nie udało im się jej odnaleźć.
– Mężczyznom przedstawiliśmy zarzut zmuszania do określonego zachowania przy użyciu przemocy, za co grozi do trzech lat więzienia – informuje Tomasz Cieślak z Prokuratury Rejonowej na Ochocie.
Z naszych informacji wynika, że każdy z mężczyzn przedstawił inną wersję wydarzeń. Tylko jeden mówił, że byli wynajęci przez właściciela, by odzyskać mieszkania.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook