Bemowo gra w sieci
„Bemowo FM – nas słucha się lepiej!” – pod takim hasłem ruszyło pierwsze dzielnicowe radio w stolicy. Dziś wielki test: czy sprawdzi się na koncercie Metalliki?
W małym pomieszczeniu ściany wyłożone są wytłumiającą gąbką. Na biurku dwa monitory, mikser, mikrofony. Przed nimi Bartek Musiał, doświadczony radiowiec, i prezenterka Małgorzata Kulikowska. To pierwsze wejście na żywo w historii Bemowa FM.
– Będę państwu towarzyszyła w każdy wtorek od 11 do 15 – mówi lekko stremowana Małgorzata. – Porozmawiamy o tym, co się dzieje na Bemowie, gdzie wybrać się wieczorem, następnego dnia, w weekend.
Radio internetowe www.bemowo.fm ruszyło wczoraj w samo południe. Ma siedzibę w Bemowskim Centrum Kultury Art.Bem przy ul. Górczewskiej. Można go słuchać przez Internet, a także na iPodzie czy przez komórkę z dostępem do Internetu.
Stacja jest interaktywna. Słuchacze mogą dzwonić, pisać e-
-maile, uczestniczyć w dyskusjach na Facebooku, Skypie, Gadu-Gadu. Pierwsza słuchaczka dodzwoniła się po pół godzinie nadawania stacji.
– Od zawsze mieszkam na Bemowie – mówi pani Katarzyna. – Cieszę się, że powstało takie radio, a wasza muzyka bardzo mi się podoba.
Ramówka: dużo muzyki
Do najbliższego piątku radio nadaje od godz. 7 do 19. W tym czasie emituje cztery programy: „Śniadanie”, „W towarzystwie”, „Po pracy” i „Wieczory”. W następnym tygodniu program zostanie wydłużony do godz. 23, a za dwa, trzy tygodnie pojawią się audycje weekendowe.
– W dzień gramy muzykę popularną, najchętniej słuchane przeboje – opowiada Robert Panewczyński, szef Bemowa FM. – Nie będzie serwisów informacyjnych, ale prowadzący będą zapraszać gości, którzy opowiedzą o wydarzeniach w dzielnicy. Na bieżąco będą też podawać informacje o korkach, wypadkach, zmianach w komunikacji.
W dzień radio ma nie przeszkadzać w pracy i innych obowiązkach, wieczorem audycje będą miały inny charakter. – Od godz. 19 zaczną się programy autorskie: w poniedziałki psycholog Ewa Matuszewska będzie nam poprawiać humor, we wtorki Renata Polikowska porozmawia o babskich sprawach, w środy od godz. 21 posłuchamy mocniejszej muzyki – mówi Panewczyński.
– Mamy naprawdę świetne studio – mówi Bartek Musiał. – Pracowałem w dwóch profesjonalnych rozgłośniach, np. w Radiu Inowrocław, które miało podobną grupę odbiorców, i nie mieliśmy tam takiego sprzętu.
To on uczy DJ-ów – wolontariuszy i pracowników Art.Bem. Przed nimi wielka próba: dzisiejszy koncert na lotnisku Bemowo.
– Opowiem słuchaczom o zespole Metallica, wieczorem będziemy mówić o dojazdach, komunikacji, nasi wysłannicy będą na koncercie – mówi Jurek Czyżewski z Art.Bem.
Wyposażenie studia, newsroomu i „dziupli” do nagrywania programów kosztowało ok. 50 tys. zł. Dodatkowe 10 tys. zł pochłonęła modernizacja pomieszczeń. Rozgłośnia korzysta z części sprzętu, który znajdował się już w domu kultury, nie trzeba było kupować nagłośnienia, studio też było gotowe.
Trudno o słuchaczy
Inne dzielnicowe radia trudno znaleźć w Warszawie (kilka lat temu nadawało np. Radio Wolna Białołęka, lecz zakończyło swą działalność), choć coraz chętniej sięgają po nie podwarszawskie gminy.
Przykładem jest wieliszewskie Radio eMka, które powstało w grudniu 2008 r. Swoją audycję prowadzi w nim dyrektor ZTM Leszek Ruta. – Dużo nam pomógł Fundusz Inicjatyw Obywatelskich – mówi szef radia Paweł Kownacki. – Dzięki pieniądzom, które zdobyliśmy, udało nam się przeszkolić ludzi i stworzyć dobrą rozgłośnię.
Od Internetu zaczynało też legionowskie Radio Hobby, które dziś ma już przydzieloną częstotliwość i nadaje w eterze.
– Złożyliśmy o to wniosek w 2005 r. – mówi redaktor naczelny Sebastian Sokołowski. – Czekaliśmy trzy lata na konkurs na wolną częstotliwość w Legionowie i wystartowaliśmy w nim. Udało nam się wygrać.
Dlaczego więc radia w sieci powstają tak rzadko? – Założyć radio jest łatwo, gorzej ze słuchaczami – mówi Sebastian Sokołowski. – Są przyzwyczajeni do radiostacji naziemnych i naprawdę ciężko przekonać ich, by słuchali właśnie rozgłośni internetowych. Z tego też powodu bardzo ciężko o reklamodawców. Jeżeli nie ma się dofinansowania z innych źródeł, utrzymanie radia jest bardzo trudne.
– Radia zaczynają swoją działalność, a potem gasną z kilku powodów – dodaje Paweł Kownacki. – Często jest tak, że na początku człowiek ma zapał do tego, by dzielić się ze światem tym, co robi. Po pewnym czasie ten zapał się kończy. Innym powodem mogą być finanse. Organizacjom zrzeszającym autorów trzeba płacić nawet kilkaset złotych miesięcznie. Gdy młodzi ludzie o tym się dowiadują, często boją się kar i rezygnują z nadawania.
Radio Bemowo FM będzie finansowane przez dzielnicę.
Eter w komputerzeZałożenie radia internetowego nie jest skomplikowane. Nie trzeba starać się o koncesję ani występować do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o częstotliwość. Jak zapewniają specjaliści, wystarczy mieć komputer z łączem internetowym (najlepiej co najmniej 256 kB/s), z dobrą kartą dźwiękową i dobrym mikrofonem. Osoba, która chce zacząć nadawać, powinna zarejestrować się w serwisie umożliwiającym nadawanie w Internecie (np. Ustream.tv), a następnie podłączyć mikrofon i nadawać. Ci, którzy planują puszczać muzykę chronioną prawami autorskimi, powinni liczyć się z wydatkiem rzędu 200 – 300 zł miesięcznie na opłacenie praw autorskich.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook