Misja Bielany: koniec w hucie
Pół setki „superagentów” Biura Ochrony Burmistrza zebrało się w sobotę w Hucie. Komputerową grę Misja Bielany, promującą dzielnicę, skończono w realu.
Gdy „agenci” czekali na ostateczne rozstrzygnięcie starcia z Mrocznym Charakterem, a do hali walcowni już miała wjechać limuzyna z profesorem Kwarkiem i walizką zawierającą nazwiska zwycięzców gry, przez krótkofalówkę usłyszeli przerażony głos Agentki nr 7.
– Czerwony alert, uwaga czerwony alert, napad na profesora – krzyczała agentka Biura Ochrony Burmistrza.
Na profesora Kwarka (prywatnie pracownika urzędu dzielnicy) rzucili się zamaskowani bandyci (wynajęci kaskaderzy). Po widowiskowej walce udało się ocalić czarną walizkę. Lista laureatów została odczytana.
– O grze powiedziała mi młodsza siostra – mówi Katarzyna Pietrzak, która wygrała aparat fotograficzny. – Bardzo mi się spodobała.
– Mieszkam na Bielanach od lat, a dzięki Misji poznałam swoją dzielnicę – dodaje Anna, inna z uczestniczek. Które zagadki sprawiły jej największą trudność?
– Na Cmentarzu Wawrzyszewskim trzeba było poruszyć jedną z donic z kwiatami, długo nie mogłam na to wpaść – śmieje się Anna.
Uczestnicy w nagrodę zwiedzali walcownię huty, do której na co dzień nie można wchodzić.
Twórca Misji Daniel Sadowski opowiada o powstaniu gry. – Najpierw jeździliśmy po dzielnicy i oglądaliśmy miejsca, które pojawiły się w grze. Potem napisałem fabułę, ale pomysły na łamigłówki powstały dopiero po obejrzeniu zdjęć, z których wybraliśmy szczegóły na zagadki – opowiada Sadowski.
Na zakończenie imprezy na najlepszych graczy czekała jeszcze jedna niespodzianka: zapowiedź Misji 2. – Na razie nie mogę zdradzić szczegółów, na pewno będzie promować Bielany – mówi Sadowski. – Będzie dużo nowych lokalizacji, może pojawi się też kilka znanych z pierwszej części gry.
W zapowiedzi był na zdjęciu kościół na placu Konfederacji, to może podpowiedź.
Wiadomości o nowej odsłonie gry pojawią się na stronie www.misjabielany.pl.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook