r e k l a m a

Wyszli na ulicę, by bronić swojego radia

ar 13-03-2010, ostatnia aktualizacja 14-03-2010 17:42

Ponad 30 słuchaczy protestowało przed siedzibą Programu III Polskiego Radia. Domagali się usunięcia Jacka Sobali ze stanowiska dyrektora Trójki i rozpisania transparentnego konkursu na tę funkcję.

autor: Kuba Kamiński
źródło: Fotorzepa

Na Myśliwieckiej zebrało się ponad 30 osób z transparentami "Trójka - łapy precz, dotyczy polityków" oraz "Jackowi Sobali już dziękujemy".

- Jesteśmy grupą skupioną wokół forum Trójki, uważamy, że politycy niszczą to radio - powiedział Jacek Tomczyk, który przedstawił się jako jeden z animatorów sobotniej akcji. - Ramówka jest zmieniana na ich korzyść, a nie słuchaczy, którzy płacą abonament - dodał.

Chodzi o to, że - zdaniem protestujących - pod rządami Sobali skracane są programy autorskie np. program prowadzony przez Artura Orzecha, a wprowadzane są programy publicystyczne jak "Trójka po trzeciej". Wskazują ponadto, że pomimo zapowiadanej restrukturyzacji, radio zatrudniło nowych publicystów.

Sobala został szefem Trójki pod koniec grudnia ub.r. Zastąpił Magdalenę Jethon. Przeciwko tej decyzji zarządu PR protestowali dziennikarze Trójki, jej byli pracownicy, a także warszawski oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Powrotu Jethon na stanowisko domaga się minister skarbu Aleksander Grad.

Pracownicy Trójki zawiązali w tym czasie związek zawodowy, który domaga się także anulowania decyzji programowych i personalnych, pojętych przez Sobalę w lutym 2010 roku. Związek prosi o przedstawienie w najbliższym czasie pracownikom Polskiego Radia kompletnej informacji na temat planowanej restrukturyzacji radia.

Według zarządu Polskiego Radia koszt restrukturyzacji ma wynosić ok. 5 mln zł, na co złożą się przede wszystkim odprawy dla zwalnianych pracowników. Ostateczna wielkość zwolnień nie jest jeszcze znana. Radio zakłada, że ze spółki będzie musiało odejść od 300 do 500 osób. Największe zwolnienia mają dotknąć administrację i służby techniczne - do 40 proc. obecnego zatrudnienia; najmniejsze zespoły dziennikarskie - od 10 do 20 proc.

- Cieszę się ze słuchalności, jaką ma Trójka - skomentował zajście Jacek Sobala. Powiedział, że ze względu na dobro toczących się rozmów ze związkami zawodowymi, do czasu ich zakończenia wstrzyma się z dalszymi komentarzami.

Protestujący rozmawiali w sobotę z politykami - gośćmi porannego programu w Trójce, a także przedstawicielami pracowników radia. Sobala, któremu chcieli wręczyć symboliczne wypowiedzenie, nie spotkał się z nimi.

PAP