r e k l a m a

W-Z, czyli wolski zabytek

Anna Brzezińska,Natalia Bet 11-03-2010, ostatnia aktualizacja 12-03-2010 21:37

Nie niszczcie naszego kina – apelują mieszkańcy Woli i zbierają podpisy pod petycją mającą wstrzymać planowane wyburzenie W-Z.

*Dawne kino W-Z jest cenny miejscem dla historii Woli – mówią mieszkańcy
autor: Radek Pasterski
źródło: Fotorzepa
*Dawne kino W-Z jest cenny miejscem dla historii Woli – mówią mieszkańcy
autor: Pasterski Radosław
źródło: Fotorzepa
autor: Radek Pasterski
źródło: Fotorzepa

Całe nasze życie kręci się wokół tego kina. Nie wyobrażamy sobie, że mogłoby zniknąć. Jest z nami od zawsze – mówi Tomasz Janson, student mieszkający przy W-Z.

– Nie chcemy, by zostało wyburzone – dodaje Łukasz Polański, jego kolega z sąsiedztwa.

Studenci wystosowali właśnie petycję w sprawie wpisania budynku przy ul. Leszno 17 do rejestru zabytków. Dostępna jest m.in. w serwisie Petycje.pl.

Perełka w ruinie

Dzięki społecznemu wsparciu udało się już nadać status zabytku kinom Ochota i Iluzjon (dawnej Stolicy). Wszystkie powstały na przełomie lat 40. i 50. według projektu Mieczysława Pipreka, który jest także autorem kina W-Z.

Przy ul. Leszno ostatni seans odbył się w 1991 roku. Później w budynku mieścił się m.in. klub muzyczny Fugazi, sklep dyskontowy Grosz oraz klub Dekadent. Teraz stoi pusty. Mimo że kino jest w opłakanym stanie (zdewastowali je m.in. złomiarze), mieszkańcy dążą do pozostawienia okrąglaka.

– Cztery lata temu zwróciliśmy się z prośbą o wpisanie go do rejestru zabytków, ale odpowiedzi brak. Mam nadzieję, że teraz się uda – mówi Janson.

Barbara Jezierska, mazowiecka konserwator zabytków, ani o pomyśle rozebrania kina, ani o wniosku nic nie wie.

– Sprawdzę to i zajmiemy się sprawą. Trzeba jednak przede wszystkim sprawdzić, w jakim stanie jest ten obiekt – mówi i dodaje, że na zachowaniu kin jej zależy, bo to część historii kinematografii.   – I tożsamości miasta – dodaje Michał Krasucki, historyk sztuki. – Obok pobliskiego baru Wenecja to jeden ze sztandarowych obiektów powojennego modernizmu na Woli. Powinno się go przeznaczyć na działania kulturalne. Najlepiej, aby znowu działało tam kino.

Spór o dojazd

Powrót kina jest jednak mało prawdopodobny. Właściciel obiektu – firma PBG Dom, która ponad dwa miesiące temu przejęła nieruchomość od spółki Kino Development – ma inne plany. Podobnie jak poprzednicy, chce w tym miejscu postawić budynek mieszkalny. Kino Development już w 2007 roku dostał zgodę na rozbiórkę obiektu. Wniósł do sądu wniosek o wyznaczenie „drogi koniecznej“ (prowadzącej do własnej działki przez obcy teren). Miałaby ona przechodzić przez teren Międzyzakładowego Spółdzielczego Zrzeszenia Budowy Domów Mieszkalnych Ochota. Zrzeszenie stanowczo się temu sprzeciwia.

– Nie możemy pozwolić na poszerzenie drogi dojazdowej, bo i tak już brakuje nam miejsc do parkowania – mówi Barbara Szymańska ze zrzeszenia. Wkrótce MSZBDM Ochota planuje remont budynku przy ul. Leszno 19. – Nawet nie będzie gdzie rusztowań postawić.

Pod koniec lutego pod kinem odbyły się oględziny biegłego sądowego. – Czekamy na decyzję sądu z nadzieją, że to koniec sporu – mówi Szymańska.

Spod jednej ręki

Inne kina Pipreka zostaną ocalone. Iluzjon, który jak W-Z ma falujący dach i wejście w rotundzie, czeka remont. – Bryła kina pozostanie bez zmian – mówi Tadeusz Kowalski, dyrektor Filmoteki Narodowej, właściciela budynku. Na sali modyfikacje będą niewielkie, a w podziemiach powstanie sala na ok. 50 osób. Prace rozpoczną się w drugiej połowie roku.

Ochotę (jako kino nie działa od 2000 r.) wydzierżawiła Fundacja na Rzecz Kultury Krystyny Jandy. Od stycznia tego roku w odremontowanym budynku działa Och-Teatr. Nie udało się tylko kinu 1 Maja przy Podskarbińskiej – dziś jest tam supermarket.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy