Serce na pięciolinii
Plakat Chopinowski, Galeria Test, ul. Marszałkowska 34/50, wystawa czynna do 26 marca.
To pokaz komplementarny wobec historycznej wystawy plakatów poświęconych genialnemu Fryderykowi. Tym razem mamy najświeższe pomysły pochodzące od autorów kilku pokoleń.
Profesorowie plastycznych uczelni zaprosili swoich najzdolniejszych absolwentów, żeby stworzyli plakaty dotyczące 200. rocznicy urodzin Chopina. Warunek: nie chodzi o plastyczne interpretacje dorobku kompozytora, lecz o współczesny odbiór jego osoby i muzyki.
W efekcie na konkurs nadeszło 80 prac; 35 wyeksponowano w galerii. Oczywiście na honorowym miejscu znalazły się kompozycje trójki laureatów i wyróżnionych autorów, także trzech.
Trzeba przyznać, że trudno o odkrywczość w Chopinowskim temacie. Większość projektów to wariacje na temat pięciolinii, kształtu fortepianu i formy serca. Mnie najbardziej spodobały się plakaty starszej designerskiej gwardii – Marka Freudenreicha, Macieja Buszewicza (ur. 1952) i Piotra Karczewskiego (ur. 1964).
Pierwszy z tych twórców „wpisał” w nazwisko kompozytora cyfrę 200, ostatni z wymienionych – przerobił termin „hip-hop” na słowa „hip Chopin”; Buszewicz nakreślił natomiast sylwetę fortepianu w tle, a bliski plan wypełnił – jak ażurową firanką – fragmentem zapisu nutowego mistrza.
Najmłodsze pokolenie projektantów wniosło kilka świeżych koncepcji. Agnieszka Pilsyk (ur. 1982) połączyła fortepian z odtwarzaczem kompaktowym, klawiaturę wkomponowując w dysk.
Krzysztof Iwański (ur. 1985) w czarno-szare przestrzenie wmontował układ cienkich białych kresek układających się w nazwisko kompozytora – a całość przywodzi na myśl elektroniczny wykres.
Zastanowiła mnie koncepcja Mateusza Kokota (ur. 1980): czarne lakierowane pudło z otwartą klapą, puste w środku, wyściełane czerwoną tkaniną. Choć układa się w kształt serca, kojarzy się z luksusową trumną… Co autor chciał przez to powiedzieć?
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook