Bazar szyty na miarę
Namioty w kolorze ecru z logo Warszawy stanęły przy stacji metra Wilanowska. To pierwsze targowisko miejskie, które wchłonęło nielegalny handel z okolicy.
Nowy bazar jest przy ul. Bukowińskiej. Dwa stowarzyszenia kupieckie wydzierżawiły grunt od Mokotowa. Na razie na rok, ale z możliwością przedłużenia na kolejne lata. – Przenieśli się tam kupcy, którzy dotychczas nielegalnie handlowali w pasażu przy wejściu do stacji metra oraz przy ul. Ludowej – wyjaśnia wiceburmistrz Mokotowa Wojciech Turkowski. I ma nadzieję, że na stałe pozbył się dzikiego handlu w tym rejonie.
Zakochaj się... w bazarze
Na bazarze jest 70 stanowisk o powierzchni 6 mkw. każde. Połowa to stoiska z warzywami, owocami, artykułami spożywczymi. Na pozostałych jest „mydło i powidło”. Nad każdym rozpięty namiot w kolorze ecru, a na nim logo stolicy „Zakochaj się w Warszawie”. Za namioty kupcy płacili po 650 zł.
– Teraz mamy zupełnie inne warunki handlu, nawet klienci już się pojawili. Liczymy, że nasz bazar będzie wzorem dla tych kupców, którzy chcą legalnie pracować w przyzwoitych warunkach – mówi Krystyna Wyrzykowska, współtwórczyni bazaru. Targowisko zostało zaplanowane jako całoroczne.
– Początkowo był pomysł, żeby namioty na noc zwijać i udostępniać teren pod parking. Uzgodniliśmy jednak, że to zbyt kłopotliwe, więc namioty zamontowaliśmy na stałe – mówi Wyrzykowska. Ratusz nie ukrywa, że takie targowiska widziałby chętnie także w innych rejonach miasta.
– Chcemy, żeby do zarządzenia pani prezydent w sprawie handlu w mieście dopisać możliwość sprzedaży właśnie z takich namiotów. Nie tylko, jak dotychczas, spod parasoli – mówi szefowa Biura Polityki Gospodarczej i Zezwoleń Joanna Tymińska.
Dyrektor przyznaje, że zaproponowane przez miasto w ub.r. parasole (też w kolorze ecru i z logo miasta) nie przypadły handlowcom do gustu. Twierdzili, że są zbyt małe, a dodatkowo nie chr0nią od wiatru i deszczu. – Oczywiście nadal pod parasolami handlować będzie można – uspokaja Tymińska. – Namioty będą rozszerzeniem oferty dla kupców.
Więcej miejsc do handlu
Targowisko przy stacji metra Wilanowska to jedyne nowe, stałe miejsce zaplanowane dla kupców na Mokotowie.
– Ale już wiosną chcemy uruchomić jednodniowe na Sielcach, w rejonie ul. Piaseczyńskiej, gdzie do niedawna był strzeżony parking – mówi wiceburmistrz Wojciech Turkowski. I dodaje, że w tym rejonie nie tylko nie ma targowiska, ale także sklepów spożywczych brakuje. Bazar będzie działał w soboty.
Jednodniowy bazarek planowany jest też w Śródmieściu, przy al. 3 Maja. Ale środowisko kupieckie patrzy z rezerwą na tego typu pomysły. – Była próba uruchomienia takiego bazarku na Woli. Nie przyszli ani handlarze, ani klienci – tłumaczą handlowcy. Ale dyrektor Tymińska jest dobrej myśli. – Jak zrobi się cieplej, to takie bazarki się zapełnią – uspokaja szefowa BPGiZ.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook