r e k l a m a

Wileńska tętniąca życiem jak Trakt Królewski

Robert Biskupski 10-03-2010, ostatnia aktualizacja 11-03-2010 18:48

Hiszpanie przy ul. Wileńskiej chcieliby stworzyć rabatki, boiska i miejsca spotkań sąsiadów, Polacy natomiast widzą tam nowoczesne kina i mediatekę.

autor: Dominik Pisarek
źródło: Fotorzepa

Dziś o godz. 17 odbędzie się otwarcie wystawy najlepszych projektów, które przysłano na polską edycję konkursu Europan 10 pod hasłem „Przemiana ulicy w serce pełnej życia okolicy”. W budynku PKP przy ul. Targowej 74 zobaczymy wszystkie nadesłane prace, o dwóch nagrodzonych opowiedzą ich twórcy.

Architekci mieli za zadanie zaprojektować ul. Wileńską i jej okolice tak, aby zaczęły tętnić życiem. – Do polskiej edycji konkursu stanęły 53 ekipy z całego świata, ostatecznie otrzymaliśmy 33 projekty – mówi wicedyrektor miejskiego Biura Architektury i Planowania Przestrzennego Tomasz Zemła. – Niektóre wizje były bardzo futurystyczne, ale w Europan chodzi właśnie o to, by twórcy popuścili wodze fantazji.

Pierwsze miejsce zajął projekt Hiszpanów, którzy zainteresowali się głównie podwórkami. W ich wizji są one miejscem spotkań sąsiadów, którzy wspólnie majsterkują, grają w ping-ponga, a nawet uprawiają grządki. Druga nagroda przypadła architektom z Polski. Wyobrazili oni sobie Wileńską jako elegancki deptak, przy którym będą kinoteatr, mediateka i elegancki pasaż handlowy.

Europan to największy europejski konkurs, mający na celu wypracowanie nowatorskich rozwiązań osiedli mieszkaniowych. Odbywa się jednocześnie w 22 krajach.

– Każde państwo wskazuje jedną lokalizację, a następnie architekci z całej Europy przeglądają je i decydują, do której złożą koncepcję – tłumaczy wicedyrektor Zemła. – Przykładowo Hiszpanie projektują ulice w Finlandii, Finowie we Włoszech, a Włosi we Francji.

W każdym kraju obraduje jury złożone z architektów, socjologów, psychologów i artystów. Decyduje ono, które prace wysłać na finał w Berlinie.

– My po długich naradach wysłaliśmy do Niemiec siedem prac – mówi wicedyrektor Zemła. – Dwie z nich zostały nagrodzone, a jedna zdobyła honorowe wyróżnienie.

Czy nagrodzone projekty mają szansę na realizację? – To są na razie koncepcje, wszystko zależy od tego, jakie będziemy mieli fundusze – mówi rzeczniczka Pragi-Północ Marta Zawiła-Piłat. – Jeśli się znajdą, na pewno skorzystamy z tych pomysłów. Część z nich jest naprawdę ciekawa.

Życie Warszawy