r e k l a m a

Ochroniarze zbyt brutalni dla pasażerów?

blik , koz 24-02-2010, ostatnia aktualizacja 25-02-2010 14:35

Dwóch ochroniarzy z agencji Skorpion odpowie przed sądem za poturbowanie pasażera tramwaju linii 35. Policja przedstawiła im zarzuty karne.

autor: Darek Golik
źródło: Fotorzepa

O zajściu pisaliśmy w sierpniu ubiegłego roku. Agenci 20-letni Mariusz Ż. i 25-letni Kamil K. towarzyszyli wtedy kontrolerom Zarządu Transportu Miejskiego podczas pracy. W tramwaju linii 35 na Marszałkowskiej obezwładnili pasażera Aleksandra Turleja przy pomocy gazu pieprzowego. Warszawiak jest drobnej budowy ciała. Nie był agresywny wobec mundurowych. Mimo to skuli go kajdankami i połamali legitymację radcy prawnego.

Policja dość długo wyjaśniała sprawę. W trakcie postępowania wyszło na jaw, że obaj ochroniarze nie mieli licencji. Funkcjonariusze zdecydowali się postawić im zarzuty karne. Powód – przekroczenie uprawnień i naruszenie dóbr osobistych pasażera komunikacji miejskiej.

Jeden z ochroniarzy Kamil K. przyznał się do winy i chce dobrowolnie poddać się karze. Domaga się dla siebie roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Drugi nie przyznaje się do winy. W tym tygodniu akt oskarżenia trafił do sądu.

Agencja Skorpion nie chce komentować sprawy. – Żadna informacja ani o zarzutach, ani tym bardziej akcie oskarżenia do nas nie dotarła – mówi Andrzej Mazurowski reprezentujący Skorpiona.

Mimo opisywanych przez media nadużyć Skorpion wygrał kolejny przetarg ZTM na ochronę pasażerów przez następny rok. Dlaczego?

– Zarzuty dotyczą konkretnych ochroniarzy, a nie całej firmy – mówi rzecznik ZTM Igor Krajnow. – Akty agresji wobec pasażerów absolutnie nie mogą się powtórzyć. Jeśli się przytrafią, będziemy surowo egzekwowali kary umowne, które daje nam nowa umowa.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy