r e k l a m a

Holy machine, czyli "nie" dla sztuki na dworcu

Anna Brzezińska 24-02-2010, ostatnia aktualizacja 24-02-2010 19:17

Na głównej hali Dworca Centralnego miała w czwartek stanąć „Holy machine“: maszyna oferująca usługi religijne. Nie stanie. PKP odmówił zgody na prezentację instalacji.

autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa

Maszyna, na pierwszy rzut oka przypominająca bankomat miała pojawić się na środku hali. Zamiast pieniędzy miała wydawać paragony z modlitwą. Zgodnie z założeniem przyjętym przez Kamilę Szejnoch, autorkę instalacji, urządzenie mogło być postrzegane jako karykatura racjonalnego życia, ale także jako nowa forma religijności.

– Chcieliśmy ustawić ją przy ławkach dla podróżnych, bo to punkt oczekiwania – mówi Krzysztof Żwirblis, kurator z Galerii Studio, który wczoraj wieczorem poinformował nas o wstrzymaniu na dzień przed wernisażem zgodny na prezentację pracy.

– Jeszcze w ubiegłym roku rozpoczęliśmy rozmowy z PKP w sprawie udostępnienia powierzchni hali. Choć nie uzyskaliśmy oficjalnej zgody, nic nie zapowiadało, że w ostatniej chwili PKP się wycofa – dziwi się Żwibilis.

Skąd ta nagła decyzja?

– Z założenia nie angażujemy się w prezentację informacji czy sztuki dotykającej religijności – mówi Michał Wrzosek rzecznik PKP. – Deklaracje, które uzyskali pomysłodawcy instalacji padły z ust osób, które niedecyzyjnych. Przepraszam, że wprowadziliśmy twórców w błąd. Pracownicy PKP, którzy doprowadzili do zamieszania, nie poniosą na razie konsekwencji.

Szejnoch nie kryje frustracji: – Szkoda, bo dworzec to najlepsze miejsce na instalację, która odnosi się do rytuału, a nie treści religijnych. „Holy machine“ i inne miejskie prace artystki m.in. Huśtawkę na Pomniku Kościuszkowców od 23.03 będzie można zobaczyć w Galerii Studio.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy