r e k l a m a

Tysiak za pensówkę od oszusta

koz 12-02-2010, ostatnia aktualizacja 13-02-2010 16:09

Przed bankami pojawili się oszuści, którzy nawet za 1000 zł sprzedają bezwartościowe jednopensówki.

źródło: KSP

Kilka dni temu mieszkaniec Śródmieścia stracił w taki sposób 10 tys. zł. – Kupił kilkanaście nic niewartych wypolerowanych, wyglądających jak złote monet „one penny” – mówi Tomasz Oleszczuk, oficer prasowy śródmiejskiej policji.

Dwaj oszuści stworzyli przed klientem „szopkę”. Podszedł do niego elegancko ubrany mężczyzna i z rosyjskim zaśpiewem zapytał o kantor. Nie czekając na odpowiedź, powiedział : – Przyjechałem ze Wschodu i mam przy sobie unikalne złote monety, które mogę sprzedać po atrakcyjnej cenie. Wyjął z woreczka jednopensówki. Wtedy podszedł drugi z oszustów. I to on kontynuował spektakl. Ze znawstwem powiedział, że zna te numizmaty.

Kupuje ich kilka sztuk. Z kieszeni wyjął plik pieniędzy. Już po transakcji dodał: – Dla pewności sprawdzę, czy są autentyczne – powiedział i odszedł. Po chwili rozpromieniony wrócił ze sfałszowanym zaświadczeniem. – Na papierze stało, że to cenne, złote monety – opowiada policjant. To wystarczyło. Klient, którego osaczyli oszuści, kupił monety za 10 tys. zł. Dopiero w domu uświadomił sobie, że został okradziony, i zgłosił to policji.

W piątek przy rondzie ONZ kryminalni zatrzymali 54-latka, który oferował sprzedaż jednopensówek. Został jednak wypuszczony na wolność, bo okradziony kilka dni temu mężczyzna nie rozpoznał go. 54-latek nie zdążył też nikogo oszukać.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy