r e k l a m a

Sklepy z elektroniką fundują studia

Agnieszka Grotek 08-02-2010, ostatnia aktualizacja 09-02-2010 09:47

Stypendium naukowe dla trzech osób przygotował właściciel sklepów Saturn i Media Markt. Absolwentom zapewnia pracę, np. w Chinach.

Na uczestników programu czeka praca w Saturnach
autor: Magda Starowieyska
źródło: Fotorzepa
Na uczestników programu czeka praca w Saturnach

– Zależy nam na pozyskaniu najlepszych młodych ludzi, którzy będą pracować w naszych placówkach w Polsce lub za granicą – mówi Maria Zbyrad z Media Saturn Holding Polska, który współorganizuje ruszający właśnie program edukacyjny.

Warunkami udziału w nim są ukończenie szkoły ponadgimnazjalnej lub studiów, dobra znajomość języka angielskiego i pozytywne przejście rekrutacji.

– Przede wszystkim zachęcamy młodych ludzi zainteresowanych rynkiem elektroniki – podkreśla Maria Zbyrad.

Chętni na studia sponsorowane przez właściciela sklepów Media Markt i Saturn muszą przesłać swoje CV do końca lutego na adres: zbyrad@media-saturn.com. Szczegółowe informacje można uzyskać pod nr. telefonu 22 517 12 11.

W pierwszej połowie marca wybrani kandydaci przejdą wieloetapowy test kwalifikacyjny. – Będą musieli wykazać, że potrafią pracować w grupie, umieją dyskutować, dobrze znają język angielski – wymienia Zbyrad.

Kandydaci, którzy pozytywnie przejdą rekrutację, w październiku rozpoczną siedmiosemestralne studia na kierunkach związanych z handlem na uniwersytecie w Ingolstadt. Od właściciela sklepów z elektroniką każdego miesiąca dodatkowo będą otrzymywać stypendium o wartości 1 tys. euro.

W trakcie nauki uczestnicy programu będą mieli zapewnione płatne praktyki w placówkach Saturn Holding Polska. A po zakończonej edukacji mogą liczyć na zatrudnienie w tej firmie. – Odpowiedzialni i dobrzy studenci mogą liczyć na kierownicze stanowiska nie tylko w Polsce, ale też za granicą, np. w Niemczech czy Chinach – mówi Maria Zbyrad.

W ubiegłym roku o indeksy w ramach programu walczyło 50 Polaków. Trzech z nich rozpoczęło studia za granicą.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy