Zabawne cztery miesiące
- Co tak hałasuje w domu? - pyta mąż, dzwoniąc do domu z pracy. - To twój syn ćwiczy struny głosowe - odpowiadam zgodnie z prawdą.
Temu młodemu człowiekowi gardła mogła by pozazdrościć niejedna śpiewaczka. Od kilku dni ćwiczy koloratury, sprawdzając możliwości swojej przepony. Ale tylko w ciągu dnia, jak jesteśmy sami. Tatę - jak ten już wróci z pracy - raczy tylko perlistym śmiechem.
Śmiać synek nauczył się przed skończeniem trzeciego miesiąca. I nie mam na myśli uśmiechania, tylko śmiech. - Jak szpadel! - powiedziałam nieopatrznie do męża, kiedy nosił małego po jedzeniu. Synek spojrzał na mnie szeroko otwartymi oczami i zaniósł się gardłowym śmiechem. - Szpadel? - spróbowałam niepewnie i okazało się to strzałem w dziesiątkę. Seans "szpadlowania" i zaśmiewania do łez trwał dobre kilka minut.
Zresztą powodem do ataku śmiechu i zaśmiewania się całym sobą może być cokolwiek: fajne słowo, kolorowa zabawka, taniec w ramionach mamy lub taty czy też zwykłe "a kuku"!
Czteromiesięczne niemowlę potrafi bowiem nie tylko wciągnąć sobie pieluszkę na głowę, ale także zdjąć ją z twarzy, żeby zabawić się w (powolne jeszcze nieco) "a kuku". Niby nic, ale wcześniej zdarzało mu się to tylko przypadkiem...
Takie ładne oczy
Czteromiesięczny maluch nie tylko chętnie wydaje dźwięki, ale z zaciekawieniem słucha wszystkiego, co masz mu do powiedzenia. Nie ma znaczenia, czy mówisz mu o sukience widzianej na pobliskiej wystawie, piesku cioci Heni, czy też po prostu literujesz alfabet. Oczy maluszka otwierają się szeroko i przymykają, kiedy słucha Cię z wielką fascynacją i zainteresowaniem.
Od tego, czy i jak długo będziesz z nim rozmawiać, zależy to, jak chętnie on sam będzie mówił. Na razie oswaja się z dźwiękami, ale wkrótce "zagadany" odpowie wiązanką sylab.
Jeszcze więcej o zdrowiu, urodzie i modzie znajdziesz w serwisie uroda.zyciewarszawy.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook