r e k l a m a

Wisła wraca do stolicy

Monika Górecka-Czuryłło 14-07-2010, ostatnia aktualizacja 15-07-2010 08:46

Plażowiczki ze śmiało odkrytymi ramionami, a zamiast desek do nauki pływania – grube liny. Zdjęcia przedwojennych plaż nad Wisłą obejrzymy na Krakowskim Przedmieściu.

*Lekcja  pływania  przy warszawskiej plaży  w okresie międzywojennym
źródło: Archiwum Państwowe m.st. Warszawy
*Lekcja pływania przy warszawskiej plaży w okresie międzywojennym
źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe
źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Kilkadziesiąt wielkoformatowych fotografii i grafik pokazujących warszawską Wisłę na początku XX w. i w okresie międzywojennym stoi od wczorajszego wieczoru na Krakowskim Przedmieściu, w rejonie ASP.

– Zobaczymy przystanie pełne łodzi i statków, tętniące życiem plaże, warszawiaków zażywających kąpieli i podrygujących na plażowej potańcówce – mówi Anna Belka z Archiwum Państwowego m.st. Warszawy, które wraz z Narodowym Archiwum Cyfrowym przygotowało ekspozycję „Nad Wisłą”. Wystawa potrwa do 22 lipca. – Zdjęcia pokazują też różnice kulturowe – dodaje Belka.

– Na początku wieku panie na obu warszawskich plażach, Kozłówce i Poniatówce, są w gorsetach, długich spódnicach, pod parasolkami. Ale już w międzywojniu widzimy je w kostiumach kąpielowych z odkrytymi ramionami i gołymi nogami.

Na wystawie zobaczymy też folder reklamowy firmy Vistula, który zachęca do rejsów po Wiśle. Szczególnie poleca nową eskapadę do Gdyni, uruchomioną w 1935 r. – A hitem mogą być zeskanowane z dawnych folderów relacje bywalców przedwojennych plaż – mówi Belka. – Np. Wiech opowiada, jak to jego „koleżka” wyszedł na plażę bez majtek. I sprawa, z powodu ogólnego zgorszenia, zakończyła się w sądzie.

Była autostradą

– Wisła jest dla Warszawy wielką wartością kulturową wpisaną w tradycję miasta – mówi varsavianista Tomasz Markiewicz. – Była naszą pierwszą „autostradą” do Gdańska. Dlatego warto przywrócić ją warszawiakom. Władze miasta, które współorganizują wystawę, przypominają, że taki powrót odbywa się na naszych oczach. – W sobotę o godz. 10 otwieramy kolejną, trzecią już, miejską plażę w rejonie Stadionu Narodowego i mostu Poniatowskiego – mówi Agnieszka Kłąb z biura prasowego miasta.

Obiekt będzie miał 3 ha powierzchni, wysypano już 2 tys. ton piachu. Na plaży będą bezpłatne leżaki, grill, piłki i parasole. Na boiskach będzie można pograć w piłkę nożną i siatkówkę plażową. W sobotę zobaczymy zawodniczki z PW, które dadzą pokaz gry i poprowadzą naukę „plażówki”. – Mamy już trzy plaże po praskiej stronie i dwie małe po lewej – mówi miejski pełnomocnik ds. Wisły Marek Piwowarski. – I już czuje się na nich klimat jak sprzed wojny.

Kafejki... za dwa lata

Docelowo ratusz planuje ciąg plaż na Wybrzeżu Praskim od mostu Gdańskiego do Poniatowskiego.

– A mnie marzą się tam bulwary z kafejkami, ławkami. Przecież z tamtej perspektywy najlepiej widać piękno Warszawy – mówi Tomasz Markiewicz. Zgodnie z projektem miasta, już za dwa lata kafejki pojawią się na odcinku od ul. Boleść do Tamki. Jeszcze w tym roku będzie ogródek na wysokości Mariensztatu.

– Martwi jedynie zakaz kąpieli w rzece – dodaje Agnieszka Kłąb. – Ale z czasem Wisła będzie czystsza. Na razie spragnionym ochłody proponujemy natryski.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy



-->