r e k l a m a

Z kolorowym pałacem do ratusza

aba,olap 06-11-2009, ostatnia aktualizacja 06-11-2009 01:52

Pomysł, by oświetlić PKiN spodobał internautom, architektom i animatorom kultury. Dziś zainteresujemy nim urzędników.

Przez ostatnie dwa tygodnie października Pałac Kultury i Nauki mienił się nocą na fioletowo, zielono i czerwono – była to akcja reklamowa. Zaproponowaliśmy, by iluminacja została na stałe.

Nasz pomysł entuzjastycznie przyjęli internauci. Chwalili go też architekci, urbaniści i stołeczni animatorzy kultury. A firmy na co dzień oświetlające budynki w stolicy zadeklarowały, że chętnie wezmą udział w przygotowaniu widowiska.

Dziś naszą propozycję ocenią wiceprezydenci: Włodzimierz Paszyński i Jacek Wojciechowicz. Nieoficjalnie wiemy, że pomysł oświetlenia pałacu bardzo się im spodobał.

Na naszą prośbę koncepcję iluminacji pałacu zgodził się przygotować ekspert od oświetlenia Paweł „Spider“ Pająk. Na co dzień odpowiada on za oprawę wizualną koncertów Hey, Myslovitz i Kory.

– To będzie niespodzianka. Za pomocą światła można wydobyć oryginalny, strzelisty kształt pałacu, a także ukryte pod warstwą brudu sztukaterie na fasadzie – mówi „Spider“.

Przygotowaliśmy też wstępny kosztorys. – Budynki o gabarytach podobnych do PKiN rocznie mogą zużyć ok. 120 MWh energii elektrycznej – mówi Karolina Tyniec-Margańska RWE Stoen, która dostarcza prąd do stolicy. – Przy tym założeniu miasto mogłoby rocznie płacić rachunki w wysokości do 40 tys. zł. Zależy to od mocy oświetlenia – tłumaczy.

Życie Warszawy



-->