r e k l a m a

Utracone oblicze

Jerzy Pytko 16-10-2009, ostatnia aktualizacja 18-10-2009 21:59

Pochmurny dzień 1946 lub 1947 roku. Budzi się życie w mieście po wojennej hekatombie. Warszawiacy odgruzowują ulice miasta, szukają możliwości odzyskania każdej powierzchni mieszkalnej, już funkcjonują po skróconych, przedwojennych trasach, linie tramwajowe, autobusowe i trolejbusowe. Jest głodno i chłodno, ale warszawski Feniks z każdym dniem nabiera sił.

Zdjęcie ulicy Trębackiej z 1946 roku
autor: Leopold Pytko
źródło: Archiwum rodziny Pytko
Zdjęcie ulicy Trębackiej z 1946 roku
Zdjęcie ul. Trębackiej z 1970 roku
autor: Leopold Pytko
źródło: Archiwum rodziny Pytko
Zdjęcie ul. Trębackiej z 1970 roku

Na ulicy Trębackiej od strony Focha (jeszcze w końcu lat czterdziestych XX w. dzisiejsza Moliera nosiła przedwojenną nazwę) pojawia się tramwaj, mija ruiny kamienicy Schieblera. Pewnie siedemnastka, która na krótko łączy Plac Teatralny przez Krakowskie Przedmieście, Królewską, Marszałkowską z Placem Zbawiciela. Na zdjęciu konkursowym widać tunel wypalonych, kiedyś wspaniałych kamienic m.in. wspomnianego Scheiblera i pałacu Wesslów z dobrze zachowanymi frontowymi ścianami. W kadrze widnieją także sylwetki dorosłych ludzi. Dwoje oczekuje na nadjeżdżający tramwaj, kobieta w białym kapelusiku z torebką w ręce, w letnim ubiorze, wchodząca na jezdnię ulicy Krakowskiego Przedmieścia, spogląda w kierunku Placu Zamkowego. Wszyscy ubrani odświętnie, pewnie jest niedziela.

Trębacka znana była od drugiej połowy XVIII wieku głównie za sprawą Poczty Saskiej mieszczącej się w Pałacu Wesslów na rogu z ulicą Kozią. Do 1874 roku usłyszeć tutaj można było odgłosy turkoczących karet pocztowych i sygnały trąbek. Prestiż ulicy nadszarpnięty obecnością pań lekkich obyczajów przywrócony został po przeniesieniu ich administracyjnie na ulicę Towarową, a dalej po wybudowaniu w latach 1879 – 1783 wielkiej kamienicy dochodowej (Trębacka 4) znamienitego przemysłowca łódzkiego, producenta płócien bieliźnianych, Karola Scheiblera.

Długi budynek, 20-osiowy, wspaniale dekorowany kariatydami, sztukateriami, żeliwnymi balkonami nadał ulicy elegancki charakter na kilkadziesiąt lat. Znajdował się tutaj nie tylko sklep firmowy Scheiblera i wynajmowane apartamenty; przez kilka lat od 1885 roku miał tutaj swój sklep także warszawski rusznikarz, Robert Ziegler. Jego sukcesy handlowe, znanego nie tylko w zaborze rosyjskim producenta i sprzedawcy broni myśliwskiej, spowodowały zapotrzebowanie na większy lokal – kilka lat później przeniósł się na Trębacką 10, bliżej placu Saskiego, do Domu Dochodowego Teatrów.

Wtedy jego skład (gdzie nad drzwiami umieszczono dwa jelenie łby) sąsiadował z eleganckimi magazynem damskich kapeluszy, perfumerią, składem naczyń kuchennych, sklepem z obuwiem i magazynem wyrobów gumowych. Przy Trębackiej znajdowały się również znane składy wyrobów z brązów i srebra, magazyn z zabawkami, kancelarie adwokackie, notariaty, restauracje. Perspektywę ulicy w stronę Wierzbowej zamykał Hotel Rzymski (wcześniej Zajazd Rydzyna), Hotel Angielski i wspomniany już Dom Dochodowy Teatrów. Znaczenie handlowe i komunikacyjne ulicy na osi Krakowskie Przedmieście – Plac Saski, później Pl. Piłsudskiego, rosło aż do wybuchu II wojny światowej.

Po wojnie nie spróbowano pełnej odbudowy kamienicy Scheiblera, w jej miejsce stanął dziwny dwu piętrowy ogryzek architektoniczny , modernizowany i podwyższony kilkanaście lat później. Ulica straciła swój charakter i wygląd. Jej zachodni odcinek na wiele lat był zapleczem techniczno-magazynowym dla odbudowywanego i znacznie powiększanego gmachu Teatru Wielkiego.

Dzisiejszą perspektywę Trębackiej w stronę zachodnią zamyka południowa pierzeja gmachu Teatru Wielkiego i nowoczesny Metropolitan (projekty architekta Normana Fostera – budowla elegancka,wielokrotnie nagradzana, ale moimi zadaniem nie pasująca klimatu tego miejsca). Przy Krakowskim Przedmieściu pięknie prezentują się odrestaurowana kamienica ministerialna z kinem „Kultura” i Pałac Wesslów w którym znajdują się Prokuratura Apelacyjna i Instytut Wymiaru Sprawiedliwości.

Na tym skrzyżowaniu Traktu Królewskiego, chętnie odwiedzanym przez mieszkańców Warszawy i turystów, czasem przez uliczne odgłosy przebijają się dźwięki trąbki turystycznego dyliżansu czy rykszy. Nadal unosi się duch wielkiego warszawiaka Bolesława Prusa. To w Pałacu Wesslów mieściła się redakcja Kuriera Codziennego w którym 29.XI.1887 roku rozpoczęto publikację „Lalki”.

Jerzy Pytko

Życie Warszawy