r e k l a m a

Trick **

Rafał Świątek 11-03-2010, ostatnia aktualizacja 11-03-2010 06:55

Polska 2010, reż. Jan Hryniak, wyk. Piotr Adamczyk, Andrzej Chyra, kina: Cinema City: Arkadia, Bemowo, Galeria Mokotów, Janki, Promenada, Sadyba, Multikino: Ursynów, Złote Tarasy, Silver Screen: Targówek, Wola Park, Femina, Kinoteka, NoveKino Praha.

Marek (Adamczyk) ma sfałszować dolary na okup dla terrorystów
źródło: UIP
Marek (Adamczyk) ma sfałszować dolary na okup dla terrorystów

„Trick” jest prawie taki jak hollywoodzkie kino sensacyjne o przygodach Danny’ego Oceana. Ale jak wiadomo, prawie robi wielką różnicę.

Utalentowany fałszerz Marek Kowalewski (Adamczyk) zostaje zatrzymany przez antyterrorystów pod wodzą majora Bukowskiego (Chyra). Za kratkami poznaje „Profesora” (Dziędziel). Ten przygotowuje plan ucieczki i zemsty na nieuczciwym wspólniku. Tymczasem nasz rząd otrzymuje informację, że w Afganistanie uprowadzono polskiego przedstawiciela komisji rolnictwa. Porywacze domagają się 6 milionów dolarów okupu.

Władze oficjalnie nie zamierzają negocjować z terrorystami, ale chcą po cichu zapłacić. Tyle że wyznaczony do przeprowadzenia tej operacji szef MSW (Trela) zamierza przekazać porywaczom fałszywe banknoty. Zleca Bukowskiemu, by znalazł odpowiedniego fałszerza, a major prosi o pomoc Kowalewskiego...

Tak w dużym skrócie przedstawia się fabuła filmu Jana Hryniaka według scenariusza Michała J. Zabłockiego. Panowie spróbowali sił w kryminale o „wielkim przekręcie”. I polegli. Nie wiadomo bowiem, jaki efekt chcieli osiągnąć. Czy „Trick” ma być pastiszową grą z regułami opowieści o fałszerzach (jak np. „Vabank” Machulskiego), czy też realistyczną fabułą odwołującą się do bieżących wydarzeń politycznych (korupcja polityków, porwania dla okupów)? Hryniak i Zabłocki próbują łączyć obie konwencje, ale robią to tak topornie, że chwilami „Trick” ogląda się jak niezamierzoną parodię kina sensacyjnego. A tytułowa sztuczka sprowadza całość do poziomu zabawy małych chłopców.

Broni się jedynie kilka epizodycznych ról, m.in. Bartłomieja Topy, Eryka Lubosa i muzyka Pawła Mykietyna.

Życie Warszawy