r e k l a m a

Kino Klub w służbie edukacji

Anna Brzezińska 06-12-2009, ostatnia aktualizacja 07-12-2009 22:28

Powstało pod koniec lat 40. XX w. jako klub oficerski, ale prawie od razu zaczęto wyświetlać tu filmy. Cztery dekady później kino zlikwidowano. Teraz popadający w ruinę budynek idzie pod młotek. Pieniądze zasilą budżet budowy nowego kompleksu akademickiego.

Budynek  kina Klub  jest w tej chwili  bardzo  zaniedbany.  Uniwersytetowi Warszawskiemu z pewnością nie będzie łatwo go sprzedać, choć jego lokalizacja jest niewątpliwie atrakcyjna
autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
Budynek kina Klub jest w tej chwili bardzo zaniedbany. Uniwersytetowi Warszawskiemu z pewnością nie będzie łatwo go sprzedać, choć jego lokalizacja jest niewątpliwie atrakcyjna

Klamka zapadła. Obiekt zostanie sprzedany – deklaruje Anna Korzekwa, rzecznik Uniwersytetu Warszawskiego, właściciela zdewastowanego gmachu przy Armii Ludowej 3/5. – Uzyskaliśmy już wszystkie niezbędne zgody na transakcję.

Kiedy dojdzie do sprzedaży? Jeszcze w tym miesiącu UW ogłosi informację o przetargu otwartym. Licytacja ma się odbyć w pierwszym kwartale 2010 r.

Uwaga, odłamki!

Zbycie kina, w którym ostatni seans odbył się ponad 20 lat temu, nie będzie łatwe. Stan budynku powstałego pod koniec lat 40. XX wieku jako klub oficerski jest fatalny. Już od frontu straszą odpadające tynki, zdewastowane drzwi, pseudograffiti i ostrzegawcze tabliczki z napisem: „Uwaga, spadające odłamki”.

Do kupującego przemówić może jedynie lokalizacja. I ewentualnie jedyny ślad dawnej świetności budynku, czyli przestronna sala kinowa z wewnętrznymi balkonami. Od 1992 do 1999 roku służyła ona za newsroom „Życia Warszawy”. Później stała pusta. Do dziś zachowała niemal niezmienioną formę. Jedyną ingerencją w jej przestrzeń są gigantyczne drewniano-stalowe słupy – podpory rozpadającego się dachu.

Kino a dydaktyka

Uniwersytet, który w 2005 r. oficjalnie przejął budynek w darowiźnie od Skarbu Państwa, stara się go pozbyć już od ponad dwóch lat. Ma w tym konkretny cel.

– Pieniądze ze sprzedaży przeznaczymy na dofinansowanie nowego obiektu dydaktycznego – mówi Korzekwa.

Nowoczesny budynek powstanie przy ul. Dobrej 55, naprzeciwko Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. Znajdą się w nim dwa wydziały – Lingwistyki Stosowanej oraz Neofilologii. Szacowany koszt inwestycji to 235 mln zł. Pierwszy etap budowy, który ma się zakończyć w 2011 r., w wysokości 50 mln wspomogła Unia Europejska.

– Resztę chcemy pokryć właśnie m.in. ze środków pochodzących ze sprzedaży kina Klub – mówi Korzekwa. – Liczymy też na dofinansowanie ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Kulturalny mikroświat

Z koniecznością wyprowadzki z Armii Ludowej pogodził się już Włodzimierz Frenkiel. Od dziewięciu lat prowadzi klub Scena 2000. Dyskoteka mieści się w służącej za zaplecze kina części budynku. Od roku działa tu też Porto – lokal rozrywkowy dla panów.

– Przez 50 lat mieszkałem w tej okolicy. Widziałem, jak ten budynek się zmienia – wspomina. – Tak samo pamiętam, gdy jako dziecko oglądałem tu film „O dwóch takich, co ukradli Księżyc” i jak na początku lat 90. odwiedzałem dyskotekę Jerzego Gruzy i Tatiany Sosny-Sarno.

Kino Klub nie było premierowe jak Relax czy Moskwa, lecz lokalne. Obok teatru Syrena było jedynym obiektem kulturalnym w tej okolicy.

– Szkoda tego miejsca – mówi Anna Kowalczyk, starsza pani mieszkająca nieopodal, przy ul. Marszałkowskiej. – To był nasz kulturalny mikroświat, a teraz kino jest w takim stanie, że nikt nie podejmie się jego remontu. Czego więc możemy się spodziewać? Kolejnych biurowców?

Życie Warszawy