"Granice miłości" ***
"Granice miłości", USA, Argentyna 2008, reż. Guillermo Ariaga, wyk. Charlize Theron, Kim Basinger, Jennifer Lawrence, Jose Maria Yazpik,107 min, wyd. Best Film, premiera 25.03
Ci widzowie, którzy widzieli „Amores perros“, „21 gramów“ i „Babel“ - wszystkie trzy zrealizowane przez Alejandra Gonzaleza Inarritu oraz „Trzy pogrzeby Melquiadesa Estrady“, który był reżyserskim debiutem Tommy`ego Lee Jonesa - wyczują w "Granicach miłości" coś znajomego. To charakterystyczny montaż - dynamicznie tnący opowiadane historie, których jest obowiązkowo kilka naraz. Do tego mocne osobowości bohaterów i ich przejmujące, dramatyczne losy. Spoiwem wymienionych filmów jest osoba Guillerma Arriagi, ich scenarzysty. W końcu po jedenastu latach pisania dla innych postanowił nakręcić swój obraz.
Dwie zazębiające się historie w "Granicach miłości" są podobnie emocjonalnie ciężkiego kalibru, co w filmach Inarritu. Najpierw poznajemy bohaterkę pierwszej z nich, rozgrywającej się współcześnie w Oregonie. Atrakcyjna Sylvia (Theron) jest singielką i seksoholiczką, prowadzi elegancką restaurację specjalizującą się w daniach z owoców morza. Skrywa jakąś tajemnicę z przeszłości, która okrywa ponurym cieniem jej życie. Druga opowieść toczy się w Nowym Meksyku i jest chronologicznie wcześniejsza. Gina (Basinger) - matka czworga dzieci - jest w trakcie pozamałżeńskiego romansu z Nickiem. Odkrywa to jej nastoletnia córka Mariana i powoduje, że oddalona od miasta przyczepa, w której spotykają się kochankowie wybucha i spala do szczętu razem z nimi. Potem dziewczyna nawiązuje flirt z synem Nicka.
Ponieważ obydwie opowieści rozgrywają się w dwóch przestrzeniach czasowych - a nie mniej więcej w tym samym czasie, jak w filmach Inarritu - tak dynamiczny montaż nie wydaje się absolutnie niezbędny i sprawia wrażenie zabiegu formalnego niewspółmiernego do treści. Nasze wątpliwości znikają, gdy koncentrujemy uwagę na wspaniałych aktorkach. Charlize Theron i Kim Basinger grają rewelacyjnie. Interesująca jest także młoda Jennifer Lawrence, której za rolę Mariany wręczono na weneckim festiwalu Nagrodę im. Marcello Mastroianniego.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Licencjonowanie
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook