r e k l a m a

"Granice miłości" ***

Anna Kilian 19-03-2010, ostatnia aktualizacja 19-03-2010 02:56

"Granice miłości", USA, Argentyna 2008, reż. Guillermo Ariaga, wyk. Charlize Theron, Kim Basinger, Jennifer Lawrence, Jose Maria Yazpik,107 min, wyd. Best Film, premiera 25.03

źródło: materiały prasowe

Ci widzowie, którzy widzieli „Amores perros“, „21 gramów“ i „Babel“ - wszystkie trzy zrealizowane przez Alejandra Gonzaleza Inarritu oraz „Trzy pogrzeby Melquiadesa Estrady“, który był reżyserskim debiutem Tommy`ego Lee Jonesa - wyczują w "Granicach miłości" coś znajomego. To charakterystyczny montaż - dynamicznie tnący opowiadane historie, których jest obowiązkowo kilka naraz. Do tego mocne osobowości bohaterów i ich przejmujące, dramatyczne losy. Spoiwem wymienionych filmów jest osoba Guillerma Arriagi, ich scenarzysty. W końcu po jedenastu latach pisania dla innych postanowił nakręcić swój obraz.

Dwie zazębiające się historie w "Granicach miłości" są podobnie emocjonalnie ciężkiego kalibru, co w filmach Inarritu. Najpierw poznajemy bohaterkę pierwszej z nich, rozgrywającej się współcześnie w Oregonie. Atrakcyjna Sylvia (Theron) jest singielką i seksoholiczką, prowadzi elegancką restaurację specjalizującą się w daniach z owoców morza. Skrywa jakąś tajemnicę z przeszłości, która okrywa ponurym cieniem jej życie. Druga opowieść toczy się w Nowym Meksyku i jest chronologicznie wcześniejsza. Gina (Basinger) - matka czworga dzieci - jest w trakcie pozamałżeńskiego romansu z Nickiem. Odkrywa to jej nastoletnia córka Mariana i powoduje, że oddalona od miasta przyczepa, w której spotykają się kochankowie wybucha i spala do szczętu razem z nimi. Potem dziewczyna nawiązuje flirt z synem Nicka.

Ponieważ obydwie opowieści rozgrywają się w dwóch przestrzeniach czasowych - a nie mniej więcej w tym samym czasie, jak w filmach Inarritu - tak dynamiczny montaż nie wydaje się absolutnie niezbędny i sprawia wrażenie zabiegu formalnego niewspółmiernego do treści. Nasze wątpliwości znikają, gdy koncentrujemy uwagę na wspaniałych aktorkach. Charlize Theron i Kim Basinger grają rewelacyjnie. Interesująca jest także młoda Jennifer Lawrence, której za rolę Mariany wręczono na weneckim festiwalu Nagrodę im. Marcello Mastroianniego.

Życie Warszawy