Kręgosłup diabła *****
"Moja fascynacja potworami ma podłoże niemal antropologiczne - studiuję te już wymyślone, wnikliwie analizuję, interesuje mnie ich wygląd zewnętrzny i budowa organów, a także socjologiczne podłoże ich kreacji" - twierdzi Guillermo del Toro, meksykański reżyser "Kręgosłupa diabła".
Monstra towarzyszą temu niezmiernie utalentowanemu twórcy od zawsze. Reżyser podkreśla, że dzieje się tak z powodu okropnego dzieciństwa. Wychowała go bardzo surowa katolicka babcia - która "była prawdziwie zdewociałym, religijnym świrem" (z wywiadu dla dziennika "The Guardian" z 2001 r.) - odprawiająca nad nim egzorcyzmy. By uciec od rzeczywistości, chętnie zanurzał się w świat wyobraźni, w którym odreagowywał smutki wymyślając różne demony i potwory, by po latach ożywić je na ekranie. W debiutanckim "Kronosie" były to wampiry, w "Mutancie" - śmiercionośne karaluchy, w sequelu "Blade`a - wiecznego łowcy" - ponownie wampiry, w "Hellboyu" - tytułowa piekielna hybryda o złotym sercu. W "Labiryncie Fauna" (nagrodzonym trzema Oscarami) pojawiła się cała grupa czarnoksięskich postaci - obok człowieka-kozła także gigantyczna ropucha, kanibalistyczny demon pożerający dzieci (z oczami we wnętrzach dłoni), gadające ważki, ożywiona mandragora, itd.
W "Kręgosłupie diabła" straszy duch małego Santiego, nawiedzający miejsce, w którym został zamordowany. To sierociniec na odludziu. Film rozgrywa się w roku 1939, gdy dogorywa trzyletnia hiszpańska wojna domowa. Bohaterem jest dziesięcioletni Carlos, syn zamordowanego republikanina, przywieziony do sierocińca przez przyjaciela ojca. Zakład prowadzą pani Carmen (znakomita Marisa Paredes, znana z filmów Almodóvara) i profesor Casares. Chłopców krótko trzyma pilnujący porządku brutalny Jacinto, były wychowanek sierocińca. Miejscem, do którego nie pozwala zajrzeć jest wielki magazyn ze zbiornikiem z wodą. To tam wydarzyło się coś strasznego, o czym przebąkują chłopcy i czego z najmniejszymi detalami dowie się Carlos. To on jest bowiem medium, poprzez które duch zabitego Santiego próbuje dokonać zemsty na swoim oprawcy.
Film del Toro jest klasyczną opowieścią grozy, wykorzystującą jedną z podstawowych cech gatunku - świat duchów i demonów porozumiewa się z tym rzeczywistym poprzez istoty czyste (choć niekoniecznie niewinne), w tym wypadku dzieci. "Kręgosłup diabła" rozgrywa się w fantastycznych dekoracjach starego hiszpańskiego budynku, który rzeczywiście wygląda jak sierociniec z mnóstwem korytarzy, ogromnych pomieszczeń i piwnic. W ujęciu del Toro akcja odzwierciedla toczącą się na zewnątrz wojnę i panujący w niej układ sił - chłopcy reprezentują republikanów, a Jacinto faszystę. W tle głównego wątku reżyser snuje pełną niedopowiedzeń uczuciową relację pomiędzy Carmen a profesorem. Doskonałej całości dopełniają wspaniałe zdjęcia meksykańskiego mistrza Guillerma Navarro (Oscar za "Labirynt Fauna"). Każdy kadr "Kręgosłupa diabła" to prawdziwa sztuka.
Kręgosłup diabła, Hiszpania, Meksyk 2001, reż. Guillermo del Toro, wyk. Marisa Paredes, Eduardo Noriega, Federico Luppi, Fernando Tielve, 106 min, premiera 2.02, wyd. Kino Świat
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook