r e k l a m a

Zieloni przekonują, że karp jest w modzie

rr 04-12-2011, ostatnia aktualizacja 04-12-2011 09:53

Ale już węgorz, łosoś bałtycki czy rekin są passé. Ekolodzy przed świętami podpowiadają, co podać na wigilijny stół

– Szczupaka. U mnie w domu jest tradycja kresowa, stamtąd pochodzę. Tam zamiast karpia jedzą szczupaka. Ta ryba ma zielone światło – radzi Paweł Średziński, rzecznik WWF, organizator akcji „Jaka ryba na święta?". Zielone światło od zielonych? – Stworzyliśmy poradnik, które ryby można kupować w sklepach. Ryby ze światłem zielonym można kupować, żółtym – raczej nie, czerwonym – absolutnie nie.

Zapytaliśmy przedstawiciela WWF, jak rozpoznać zieloną rybkę, stojąc przed stoiskiem w sklepie. Okazuje się, że trzeba mieć ściągę. Można ją pobrać ze strony Poradnikrybny.wwf.pl, bo na niej są podane rodzaje ryb, które można kupować, i te, których lepiej nie jeść, bo jest ich w wodzie coraz mniej. – Łatwo zapamiętać spis. Światło zielone mają: karp, szczupak, flądra, makrela, łosoś pacyficzny, a światło czerwone: węgorz, tuńczyk błękitnopłetwy, rekin, homar, karmazyn – wylicza Średziński.

Ekolodzy rozpoczęli tę akcję właśnie teraz, bo ryb będziemy kupowali coraz więcej, a popyt na nie zwiększa odławianie. – Tak jest z węgorzem. Już o 95 proc. zmniejszyła się jego populacja – tłumaczy rzecznik WWF.

Dużym ułatwieniem dla kupujących jest wprowadzenie przez niektóre sklepy oznaczeń w kolorze niebieskim, czyli Certyfikatu Zrównoważonego Rybołówstwa MSC. – Ale mało sklepów decyduje się na to – żali się Średziński.

 

 

Życie Warszawy



-->