Wyemigrował, wrócił, ale wyjeżdża
– Miałam 18 lat, kiedy zaczęli nas wyrzucać z kraju. Nagle pięknego dnia ktoś mówi: jesteś ten niedobry i musisz wyjechać. Ja zostałam.
Mój ojciec nie chciał opuszczać ojczyzny, ale mój brat wyemigrował – mówiła Gołda Tencer, przewodnicząca fundacji Shalom, organizatorka obchodów upamiętniających emigrację Żydów po antysemickiej nagonce w marcu 1968 r. Wczoraj złożyła czerwone tulipany pod pamiątkową tablicą na Dworcu Gdańskim. Razem z nią był Wiktor Kornblit, który wyemigrował do Szwecji. – Wróciłem, bo każdy ma swoje korzenie. Niestety, wielkiego rozkwitu życia żydowskiego w Polsce nie ma. Coraz częściej myślę, by wracać do Szwecji. Tam mam przyjaciół. Tam czuję pełną wolność, inną niż w Polsce. Bo tu każdemu wolno robić wszystko. Ale to nie wolność, tylko anarchia. To mi się nie podoba.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook