Seks Polaków w internecie
Codziennie korzystasz z sieci? Zapewne miałaś 18 lat, kiedy przeżyłaś swój pierwszy raz, do tej pory miałaś 2-3 partnerów. Kochasz się kilka razy w tygodniu po 18 minut. I jesteś zadowolona ze swojego życia seksualnego. Taki obraz wyłania się z raportu Polpharmy przeprowadzonego przez prof. Zbigniewa Izdebskiego na temat seksualności Polaków w internecie.
Niemal 1/3 internautów miała kontakt seksualny z osobą poznaną w sieci, 4 na 5 osób korzysta z Internetu w poszukiwaniu informacji związanych z seksem, a co czwartej kobiecie proponowano w sieci kontakt seksualny w zamian za wynagrodzenie.
Badanie przeprowadzono na przełomie 2009 i 2010 roku w internecie. Ankietę rozesłano do użytkowników portalu Nasza Klasa. Wypełniło ją ponad 10 tys. osób.
– To bardzo duża, choć niereprezentatywna próba – mówi prof. Zbigniew Izdebski, seksuolog, który przygotował raport. – Pozwoliła nam zbadać seksualność osób korzystających z internetu. Obraz ten odbiega od "średniej krajowej", czyli np. moich badań przeprowadzonych pięć lat temu.
Niemal jedna trzecia internautów miała kontakt seksualny z osobą poznaną w sieci, 4 na 5 osób korzysta z Internetu w poszukiwaniu informacji związanych z seksem, a co czwartej kobiecie proponowano w sieci kontakt seksualny w zamian za wynagrodzenie. Internauci kochają się średnio 18 minut, choć to zawsze trudno określić, bo nikt nie patrzy wtedy na zegarek. Jednak co czwarty przyznaje, że stosunek trwa 6-10 minut.
Ponad połowa za każdym razem przeżywa orgazm.
– Orgazm jest oczywiście przyjemny i dobrze, jeśli go przeżywamy, ale nie jest już miarą udanego współżycia – tłumaczy Izdebski. – Najważniejsza jest nasza subiektywna ocena: czy jesteśmy zadowoleni z naszego życia seksualnego. Można być zadowolonym nie przeżywając zawsze orgazmu, można go doświadczać, a nie czuć ogólnej satysfakcji.
Nie tylko "po bożemu"
Internauci okazali się bardziej otwarci na doświadczenia związane z seksem. Ponad 85 proc. przyznało się w ankiecie, że się masturbuje lub kiedyś to robiło, a ponad 80 proc. kobiet i mężczyzn uprawia seks oralny.
– Seksualność internautów różni się od seksualności Polaków – wyjaśnia dane profesor. – Z badań przeprowadzonych przeze mnie w 2005 roku wynika, że wśród ogółu Polaków na seks oralny decyduje się dwa razy mniej osób. Połowa internautów zadeklarowała też, że miała kontakty analne. Wśród całego społeczeństwa to 18 proc., a w badaniach przeprowadzonych przez prod. Starowicza 15 lat temu było to zaledwie kilka procent.
Internauci są też otwarci na środki urozmaicające seks. Z erotycznej bielizny, żeli nawilżających i fantazyjnych prezerwatyw korzysta ponad 40 proc. 38 proc. z nich przyznaje, że używa wibratora.
Byle nie do lekarza
Wyzwoleni seksualnie użytkownicy sieci nie są jednak wolni od kompleksów. Kobiety najczęściej obawiają się oceny wyglądu swojego ciała przez partnera, a mężczyźni oceny swojej sprawności seksualnej. Dwie na trzy osoby miały też problemy związane z seksem.
– Kobiety skarżyły się na suchość pochwy i bolesność w czasie stosunku, a mężczyźni na problemy ze wzwodem i przedwczesnym wytryskiem – mówi Izdebski. – Jednak pomocy u specjalisty szukało jedynie niecałe 7 proc. osób. To bardzo smutne, bo zaburzenia seksualne można leczyć. Wina leży też po stronie tych specjalistów: seksuologów jest niewielu, a lekarze innych specjalności nie pytają pacjentów o zdrowie seksualne. Wstyd przed mówieniem o intymnych problemach nie jest wbrew pozorom zależny od wykształcenia czy pozycji społecznej. Często w małych miejscowościach osoba szanowana i znana za nic nie powie lekarzowi o swoich problemach seksualnych, bo boi się o swoją opinię. Za to kupi np. środki wspomagające erekcję w internecie. Przestrzegam przed tym, bo to są leki i kupuje się je na receptę w aptece. Nigdy nie mamy gwarancji, co naprawdę kupiliśmy w sieci.
Seks randki bez zabezpieczenia
Jedna trzecia internautów uprawiała seks z osobą poznaną w sieci. Połowa przyznaje się do zdrady stałego partnera.
W całej populacji odsetek ten jest mniejszy, wynosi 28 proc. mężczyzn i 16 proc. kobiet. Niepokoi fakt, że większość zdradzających nie używa prezerwatyw, a co ciekawe ten odsetek rośnie z wiekiem. Rezygnują z nich np. kobiety po menopauzie, bo nie boją się już ciąży. Nie zdają sobie sprawy, że są bardziej narażone na zarażenie HIV ze względy na słabsze nawilżenie pochwy i skłonność do uszkodzeń naskórka.
– Ludziom często nie układa się w związku, wchodzą więc do internetu i tam szukają spełnienia, satysfakcji – tłumaczy Izdebski. – Niektórzy nie wiedzą, że żyją w trójkącie: mąż, żona i jej rozmowy z innym mężczyzną w sieci. Po nich kobieta idzie do sypialni, uprawia seks z mężem, ale myślami jest z kimś innym. To inna forma zdrady.
Jeszcze więcej o zdrowiu, urodzie i modzie znajdziesz w serwisie uroda.zyciewarszawy.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook