Serdeczne sekrety
Stworzyć miejsce oferujące kobietom nie tylko wspaniałą bieliznę, ale i uśmiech. Taki był cel Agnieszki Kamińskiej, właścicielki sklepu Secret Hills na Kabatach. To nowe, ciekawe miejsce w stolicy.
Dwieście metrów od stacji metra Kabaty, przysłonięte tymczasowo przez rusztowanie, znajdują się Sekretne Wzgórza, gdzie spełniają się marzenia kobiet. Brzmi jak bajka? Może trochę, ale sklep Secret Hills oferuje warszawiankom, zwłaszcza tym z południowej części miasta, profesjonalny dobór bielizny i szeroki wybór nie tylko modeli, ale i rozmiarów.
Wśród kilkunastu modeli mogą wybierać właścicielki biustów małych i całkiem sporych (sklep posiada staniki z miseczkami od A do KK), panie szczupłe i trochę bardziej zaokrąglone (obwody staników w zakresie od 60 do 110). Secret Hills oferuje bieliznę kilkunastu marek, w tym także bieliznę Polską. Na razie są to wyroby firm Dalia i Comexim, wkrótce pojawią się też kolejni producenci. - Naprawdę posiadamy pełną rozmiarówkę w ofercie - mówi Agnieszka Kamińska, właścicielka, i na dowód wyciąga z szuflady stanik w rozmiarze 90K. - To chyba nie jest bardzo popularny rozmiar...? - pytam niepewnie, bo biustonosz robi duże wrażenie, nawet przy prezentowanym na wieszaku obok modelu w rozmiarze 75H. - Ale kobieta z takim biustem też chce czuć się piękna i dopieszczona! - zbija mnie zupełnie z pantałyku pani Agnieszka, uśmiechając się przy tym promiennie. W rozmiarze "ze środka" rozmiarówki, chociaż wykraczającym poza "typowe", polskie standardy, 75G znajdujemy co najmniej siedem modeli. - Będę starała się uzupełniać na bieżąco rozmiary - obiecuje pani Agnieszka.
Są też wieszaki dla młodych mam - na bieżąco dostępnych jest kilka modeli staników do karmienia. - Współpracujemy też z gorseciarką, która jest w stanie przerobić dostępne u nas staniki na tzw. "karmniki" - mówi pani Agnieszka. - Dzieciaki są u nas mile widziane - podkreśla. I nie trudno jej uwierzyć, gdyż sama jest mamą dwójki dzieci. Na pomysł stworzenia tego miejsca pani Agnieszka wpadła, będąc na urlopie wychowawczym. Dzięki wcieleniu go w życie, może pogodzić macierzyństwo z pracą. - A jest to dla mnie równie ważne, co zadowolenie moich klientek - podkreśla.
Sklep powstał z myślą o kobietach, które wiedzą już, jaki rozmiar stanika powinny nosić, oraz tych, które wciąż poszukują. Od listopada rusza akcja "BRASH" czyli spotkania brafittingowe z panią Marią Dastych, uznawaną za najlepszą brafitterką w Polsce. Jeśli nie trafimy na takie spotkanie (informacje o nich można znaleźć na stronie internetowej sklepu), nie musimy się obawiać: doświadczony personel doskonale zna tajniki odpowiedniego doboru i zakładania biustonosza, niezależnie od rozmiaru. Przy rekrutacji pracowników pomagała pani Maria.
Al. K.E.N. 15, lok. U3, pobliże stacji metra Kabaty
- Każda kobieta ma prawo czuć się piękna - mówi pani Agnieszka i podkreśla, że chciałaby stworzyć miejsce, z którego każdy wychodzi z uśmiechem. Niezależnie, czy jest młodą mamą, businesswoman między spotkaniami, nastolatką czy panią w średnim wieku. W sklepie znajduje się również kącik dla dzieci. - I dla panów, o których także trzeba zadbać - uśmiecha się pani Agnieszka, dodając, że często widzi się panów znudzonych zakupami. Poza wygodnym fotelem nagrodą dla nich ma być uśmiech żony, dziewczyny, narzeczonej, która w miłym miejscu znalazła w końcu idealną dla siebie bieliznę. Bieliznę, która kształtuje sylwetkę, cieszy oko i staje się czymś więcej niż tylko kawałkiem materiału. Za górami, za lasami, wśród Sekretnych Wzgórz spełniają się marzenia kobiet..
mówi Agnieszka Kamińska, właścicielka sklepu Secret Hills
Skąd pomysł na sklep z bielizną?
Sama miałam problemy z doborem bielizny i kupnem biustonosza w odpowiednim rozmiarze. Trafiłam na forum "Lobby Biuściastych" i przepadłam. Nie zdawałam sobie sprawy, że dobór stanika może mieć wpływ na tak wiele rzeczy. Pomysł na sklep zrodził się w ubiegłym roku. W życie zaczął być wcielany od lipca tego roku. Pomagał mi w tym mąż, który umawiał pierwsze spotkania. Można więc powiedzieć, że to taki nasz rodzinny biznes. Chciałam stworzyć miejsce z atmosferą, dobrym personelem.
Jest już kilka sklepów z dość szeroką rozmiarówką w Warszawie, ale nie w tej okolicy, nie na południu Warszawy. Wiadomo, że żyjemy coraz szybciej i jesteśmy coraz wygodniejsi, mamy też coraz mniej czasu, więc nie każdej pani będzie się chciało jechać na Pragę czy też na Żoliborz. Stąd pomysł i ekspresowa realizacja: mnóstwo roboty!
Udało się, w październiku otworzyli Państwo sklep. Stąd ten uśmiech od ucha do ucha? Widać, że sprawia to Pani przyjemność.
Ogromną! Po pierwsze, połączyłam to, co zawsze chciałam robić, czyli pracę z ludźmi, z czymś, co jest moim hobby, czyli biustonosze. Widzę, jak wielką przyjemność mogę sprawić moim klientkom, które wychodzą oczarowane i zachwycone swoim wyglądem. Pokazuję im, co może zrobić dobry stanik. To jest dla mnie trochę jakby misja, a nie tylko handel. Chcemy pokazać kobietom, że powinny dbać o siebie, swoje zdrowie i swoje piersi. A jeśli o piersi, to i o kręgosłup, bo to ściśle się ze sobą wiąże. Tak naprawdę, to działamy właśnie po to. Dlatego nie sklep internetowy, tylko stacjonarny, aby móc mieć kontakt z klientką, aby móc porozmawiać, aby móc uświadomić, że możemy pomóc.
Czyli proponujecie Państwo sprzedaż wiązaną: biustonosze z zadowoleniem, a nie zwykłą część garderoby?
Zgadza się. Do tej pory kobiety myślały, że obwód biustonosza zaczyna się od 70 cm, a miseczka F jest już bardzo duża. Przeważnie źle dobierały bieliznę, a źle dobrany biustonosz wyglada kiepsko i wpływa na wygląd całej sylwetki. Gdy kobiety widzą, co dobrze dobrana bielizna może zrobić z ich sylwetką - wyszczuplić, zrobić talię osy -, to wychodzą z przymierzalni szczerze uśmiechnięte: że coś zmieniły w swoim życiu, że wreszcie kupiły coś, co poprawiło im humor. Bielizna jest wszak często zakupem, który ma poprawić humor. Jeśli ta bielizna jest idealnie dobrana, to naprawdę miło patrzeć na takie klientki, bo poprawi humor nie tylko w chwili zakupu, ale i za każdym razem, kiedy będzie się ją zakładało!
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.


DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook