r e k l a m a

Daszyński zasługuje na własny pomnik

Maciej Miłosz 12-11-2008, ostatnia aktualizacja 12-11-2008 22:35

Karol Domański, członek SDPL. Komitet na rzecz budowy w Warszawie pomnika Ignacego Daszyńskiego.

autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa

Chcecie zbudować pomnik Ignacego Daszyńskiego. Dlaczego?

Karol Domański: Najprościej odpowiedzieć: bo jeszcze go nie ma. A przecież to jeden z bohaterów odzyskania niepodległości i budowania państwowości. Dziś niewiele osób o nim pamięta. Gdyby pan spytał ludzi na ulicy o najważniejsze postacie tamtego czasu, to wszyscy będą mówić o Piłsudskim, Dmowskim czy Paderewskim. Chociaż to rząd Daszyńskiego wprowadził tak rewolucyjne zmiany jak ośmiogodzinny dzień pracy czy prawo głosowania dla kobiet. Dziś to oczywiste, ale wtedy to był prawdziwy przełom.

Mamy już rondo Daszyńskiego. Poza tym Daszyński bardziej był związany z Krakowem niż z Warszawą.

Wszystkie najważniejsze dla Polski postacie mają pomniki na Trakcie Królewskim. Brakuje tam Daszyńskiego. To błąd. Naprawdę warto go przypomnieć.


Gdzie miałby stanąć?

Chcielibyśmy, by były to okolice parku Ujazdowskiego. Jest tam kilka miejsc, które się do tego świetnie nadają.

Jaki jest koszt pomnika i kto go sfinansuje?

Koszty zależą od projektu. Ogłosimy konkurs. Zazwyczaj takie rzeczy finansuje się ze zbiórek publicznych.

Kiedy zobaczymy Daszyńskiego na cokole?

Mam nadzieję, że w 2010 roku.

Życie Warszawy