r e k l a m a

Frekwencja do godziny 18: 18,24 proc.

07-06-2009, ostatnia aktualizacja 07-06-2009 22:08

Dziennikarze 26 pozostałych krajów Unii nie muszą się uczyć nazwy Strzekęcino. Niewiele brakowało. Miejscowa komisja zamierzała przedłużyć ciszę wyborczą w całej Europie do 22:40. Decyzję jednak anulowano.

Para prezydencka w lokalu wyborczym na warszawskim Żoliborzu
autor: Nowak Piotr
źródło: Fotorzepa
Para prezydencka w lokalu wyborczym na warszawskim Żoliborzu
Nietypowy wystrój lokalu wyborczego w Czerwonaku
autor: Jankowski Bartosz
źródło: Fotorzepa
Nietypowy wystrój lokalu wyborczego w Czerwonaku

Do godz. 18 do wyborów poszło 18,24 proc. uprawnionych do głosowania - podała Państwowa Komisja Wyborcza. Najaktywniejsi okazali się mieszkańcy Warszawy i Krakowa.

W Warszawie 1 - stolicy i jej najbliższych okolicach - frekwencja wyniosła do godz. 18 27,75 proc. W Krakowie - 19,99 proc.

Najmniej uprawnionych do głosowania poszło na wybory w okręgu Warszawa II obejmującym resztę woj. mazowieckiego - frekwencja wynosiła tam 14,60 proc.

Największa liczba wyborców w stosunku do liczby uprawnionych oddała głos w Podkowie Leśnej (Mazowieckie) - według stanu na godz. 18.00 zagłosowało tam 35,07 proc. wyborców.

Obecna frekwencja jest nieco lepsza niż ta z poprzednich wyborów. 5 lat temu do 18 głosować poszło 15,40 proc. uprawnionych.

Europa nie musiała czekać na Strzekęcino

Z powodu pożaru w kotłowni lokal wyborczy w Strzekęcinie został zamknięty od 13.05 do 13.40. Podjęta przez obwodową komisję decyzja o wydłużeniu czasu wyborów nie została, jak nakazuje prawo, skonsultowana z rejonową komisją wyborczą w Koszalinie. Dlatego też została ona uchylona. Cisza wyborcza wciąż obowiązuje do 22

Jak poinformowała PKW poza incydentem w Strzekęcinie wybory przebiegają spokojnie. Głosowanie zostało zakłócone jedynie rankiem, kiedy to w Olsztynie komisje nie mogły dostać się do lokali wyborczych.

Członkowie komisji zastali rano w zamkach klej, albo metal - poinformowała PKW. Mimo tych kłopotów pięć lokali udało się otworzyć o czasie. W szóstym zamek rozwiercono dopiero o 8.20, ale wyborcy, którzy chcieli zagłosować cierpliwie czekali pod lokalem.

- W jednym przypadku komisja miała problem z otwarciem lokalu, bo na furtce zawieszono kłódkę. Nie wiadomo, czy zrobiono to celowo - poinformowała rzeczniczka olsztyńskiej policji zapewniając, że poszukiwania sprawców trwają.

Różaniec w lokalu wyborczym

Grupa kilkunastu kobiet w Oleśniku usiłowała wejść do lokalu, w którym pracowała w niedzielę komisja wyborcza i odmówić tam różaniec. Na co dzień lokal jest zaadaptowany na potrzeby kaplicy i dwa razy w miesiącu odbywają się tam msze św.

Ostatecznie po rozmowach z komisją kobiety odmówiły różaniec przed budynkiem. Praca komisji nie została zakłócona i policja nie musiała interweniować - poinformował zastępca komendanta powiatowego policji w Bełchatowie mł. insp. Krzysztof Marszewski.

rp.pl