List od Czytelnika: Liberum veto na Złotej
Z wielką satysfakcją odebrałem wiadomość o odradzaniu się naszej polskiej tradycji, bo oto siedmiu dzielnych obywateli naszego stołecznego miasta Warszawy słusznie uważając, że zostało ono już wystarczająco odbudowane, powiedziało: liberum veto, czyli "nie pozwalam" i zablokowało budowę wieżowca przy ul. Złotej - pisze nasz czytelnik.
Tradycja liberum veto sięga czasów odległych i nie zawsze spełniała szczytną ideę wolności szlacheckiej. Nie ginie więc tradycja w narodzie i jest to zjawisko bardzo pozytywne. Po co bowiem budować, aby budynek jakiegoś obcego nam Libeskinda miał zasłaniać nam słońce.
Historia odnotowała już taki godny uczynek niejakiego stolnika upickiego Władysława Sicińskiego, który w 1652 r., będąc posłem na sejm, z polecenia J. Radziwiłła zerwał go przez założenie właśnie liberum veto. Godny to był uczynek, który następnie nieraz kontynuowany doprowadził do pomyślności i rozkwitu I RP.
Naszym dzielnym siedmiu mieszkańcom miasta z ul. Emilii Plater brakowało słońca, a przecież już w 1543 r. do takiego samego wniosku doszedł nasz rodak Mikołaj Kopernik, który też czując potrzebę założenia liberum veto postanowił wstrzymać słońce, a poruszyć leniwą ziemię. I tak uczynił w tym właśnie roku, wydając dzieło "De revolutionibus orbium coelestium" (O obrotach ciał niebieskich").
A nasi dzielni tubylcy w ilości siedmiu też skutecznie manipulują przy słońcu i mam nadzieję, że również stworzą wiekopomne dzieło o tym, jak wstrzymali odbudowę Warszawy, wstrzymując budowę wieżowca przy ul. Złotej, stosując tradycyjną metodę liberum veto. Powiedzieli "nie pozwalamy" i kropka.
Warto jednak wspomnieć, że samo liberum veto też miało swe początki w starożytności, czyż bowiem nie jest jego wyrazem wyczyn dzielnego szewca z Efezu, niejakiego Herostratosa, który dla zdobycia sławy spalił w 356 r. p.n.e. wspaniałą świątynię Artemidy w Efezie, uważaną za jeden z cudów świata?
Wszystkie te wyczyny są godne podziwu i uznania, a przecież pozostawienie budynku przy ul. Złotej w obecnym stanie może nam dostarczyć wielkiego pożytku i chwały. Bo oto pozostawiając szkielet budynku w obecnym niedokończonym stanie możemy uczynić z niego Colosseo Varsoviensis, czyli nasze warszawskie Koloseum.
Pozostawiając tę budowę na wieki w takim stanie moglibyśmy rozpropagować jej istnienie na cały świat. Oto nie tylko w Rzymie jest taki wspaniały obiekt, ale i my w naszej stolicy - Warszawie też mamy godną oglądania i podziwu budowlę.
Rzymskie koloseum ma swoją historię, od czego jednak nasza polska fantazja? Wprawdzie na lwy pożerające chrześcijan, jak i na walki gladiatorów nikogo nie nabierzemy, ale jakieś mordobicie po pijaku można by w tym obiekcie zaprezentować. Ku podziwowi licznych rzesz zagranicznych turystów.
Oczywiście na tych 17-piętrowych ruinach winna zostać umieszczona tablica z ozdobnie wyrytymi imionami i nazwiskami tych dzielnych siedmiu warszawiaków, zasłużonych w dziele liberum veto. I słuszna to myśl, że dosyć tej rozbudowy miasta.
Na uznanie zasługują też ci, którzy wydając wyroki o zaniechaniu tej budowy, zasłużyli się dla wyglądu Warszawy.
Tak trzymać, a jeśli ktoś powie, że zidiocieliśmy, to tym się nie przejmujmy wcale, widać brak mu kultury i poczucia tradycji. Zawsze bowiem znajdą się jacyś wydziwiacze, ale to dowodzi ich zazdrości, że i Warszawa ma swoje Koloseum.
prof. dr hab. Jerzy Jazłowiecki
Warszawa
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook