Bez smyczy **
USA 2011, reż. Bobby Farrelly, Peter Farrelly, wyk. Owen Wilson, Jason Sudeikis, Jenna Fisher, kina: Cinema City: Arkadia, Bemowo, Galeria Mokotów, Janki, Promenada, Sadyba, Multikino: Targówek, Ursynów, Wola Park, Złote Tarasy, Atlantic
Ponad dekadę temu bracia Bobby i Peter Farrelly dzierżyli miano naczelnych świntuchów Hollywood. Bohaterowie ich komedii bez przerwy gadali o seksie, trawiąc życie na masturbacji, uwielbiali seks oralny, oblewali spermą włosy dziewczyny, która przypadkiem zadzwoniła do drzwi („Sposób na blondynkę").
Z czasem pojawili się ich następcy, pozornie jeszcze bardziej odważni, choć tę odwagę stonowali producenci. Bowiem zakwalifikowanie filmu do kategorii „tylko dla dorosłych" to pewny krach finansowy. W „Bez smyczy" rodzinny duet także bardzo się ograniczył. Bohaterowie nadal świntuszą mową i marzeniami, ale wymowa całości jest do przesady poprawna i po mieszczańsku ucukrowana. Lukier zastąpił spermę.
To kolejna w ostatnich latach komedia z Hollywood wykpiwająca mężczyzn – wiecznych chłopców mimo czterdziestki na karku. Dwaj przyjaciele, Rick (Wilson) i Fred (Sudeikis), trzymani krótko przez żony, ślinią się na widok każdego zgrabnego damskiego tyłeczka czy nieco bardziej obfitego biustu. I gadają o tym bez przerwy. One – zmęczone i zniesmaczone sytuacją – postanawiają za radą doświadczonej przyjaciółki dać mężom tydzień wolnego, spuścić z tytułowej smyczy. Mogą robić, co chcą, i nie muszą o tym nic mówić. Zaskoczeni obrotem spraw Rick i Fred, podbechtywani przez nadal trzymanych na smyczach przyjaciół, próbują podrywać dziewczyny w barach. Nie za bardzo wiedzą, jak się do tego zabrać, są w tym po prostu żałośni. Finału łatwo się domyśleć, gdyż scenariusz oryginalnością nie grzeszy.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook