Niepokonani ***
USA 2010, reż. Peter Weir, wyk. Jim Sturgess, Ed Harris, Colin Farrell, Saoirse Ronan, kina: Cinema City: Arkadia, Bemowo, Galeria Mokotów, Janki, Promenada, Sadyba, Multikino: Targówek, Ursynów, Wola Park, Złote Tarasy, Atlantic, Femina, Kinoteka, NoveKino Praha
W amerykańskiej ekranizacji książki Sławomira Rawicza „Długi marsz" wydanej w 1956 roku w Wielkiej Brytanii jako Polacy wypadamy znakomicie. Nie godzimy się z niesprawiedliwością, nie tracimy nadziei, jesteśmy odważni, dobrzy i mamy zdolności przywódcze. Taki jest żołnierz zesłaniec Janusz (Jim Sturgess). Za rzekome szpiegostwo trafia do łagru, po raz pierwszy wykreowanego w filmie hollywoodzkim pod eksperckim okiem Anny Applebaum, laureatki nagrody Pulitzera za „Gułag". Tam Janusz poznaje przyszłych współtowarzyszy marszu o długości 6500 kilometrów na południe, do Indii – dwóch Polaków oraz Amerykanina, Rosjanina, Jugosłowianina i Łotysza.
Nie wszyscy zapadają w pamięć widza. W tym tkwi słabość „Niepokonanych" – filmu dobrego, lecz nie wybitnego (a od Weira, reżysera arcydzieł „Piknik pod Wiszącą Skałą" i „Ostatnia fala", wszyscy oczekują wielkiego kina) – w niedostatecznej charakteryzacji postaci lub braku charyzmy aktorów, którzy ich odtwarzają. Bardzo dobrzy są Ed Harris w roli Pana Smitha – budowniczego moskiewskiego metra – i Colin Farrell jako radziecki kryminalista Walka. Ale najlepsza – młodziutka Irlandka Saoirse Ronan udanie grająca Irenę Zielińską (książkowa postać Krystyny) przyłączającą się do mężczyzn po drodze.
To dzięki jej kreacji i eterycznej osobowości film nie jest tylko rekapitulacją heroicznego przemarszu z punktu A do B. To jej „Niepokonani" zawdzięczają najlepsze chwile. Jej bohaterka daje najmocniejsze świadectwo absurdu wojny i totalitaryzmu.
Minusem obrazu Weira jest też zbyt krótka i pospieszna sekwencja przejścia przez Himalaje. Ale nawet z tymi niedociągnięciami film bardzo się przeżywa. Mówi przecież o rzeczy najważniejszej – bezdyskusyjnym i podstawowym prawie każdego człowieka do wolności i życia w pokoju.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook