Niezniszczalni ***
USA 2010, reż. Sylvester Stallone, wyk. Sylvester Stallone, Jason Statham, Jet Li, kina: Cinema City: Arkadia, Bemowo, Galeria Mokotów, Janki, Promenada, Sadyba, Multikino: Targówek, Ursynów, Wola Park, Złote Tarasy, Atlantic, Kinoteka, NoveKino: Praha
Gratka dla miłośników mocnej, męskiej rozrywki. W „Niezniszczalnych” Sylvester Stallone zgromadził na planie dawne i obecne gwiazdy kina akcji: od Arnolda Schwarzeneggera i Bruce’a Willisa przez Jeta Li po Jasona Stathama. Połączył nostalgię za epoką kultu macho z pastiszem. Chwilami jest to niezła zabawa. Gdyby Sly był jeszcze lepszym reżyserem...
Czytaj też: Stallone kpi z siebie
W „Niezniszczalnych” nie tylko stanął za kamerą i napisał scenariusz do spółki z Davem Callahamem (m.in. „Horsemen – jeźdźcy Apokalipsy”), ale zagrał także główną rolę. Wcielił się w Barneya Rossa dowodzącego grupą najemników, którzy mają za zadanie obalić latynoskiego dyktatora rządzącego wyspą gdzieś w Południowej Ameryce. Barney przekona się, że groźniejszy od marionetkowego tyrana jest jego doradca, były agent CIA James Munro. On zamierza stworzyć na wyspie kokainowy kartel.
Oglądaj tv.rp.pl: Dawni herosi wracają do łask
Drużynę dowodzoną przez Stallone’a tworzą m.in. chiński gwiazdor filmów sztuk walki Jet Li i Jason Statham, który popularność zdobył dzięki cyklom „Transporter” i „Adrenalina”. Stallone wyciągnął także z lamusa Dolpha Lundgrena (zagrał w „Rockym IV” radzieckiego boksera Drago). A jako Munroe’a obsadził Erica Robertsa, brata słynnej Julii. Znalazł nawet miejsce dla Mickeya Rourke’a.
Jednak największą gratką dla fanów kina akcji jest spotkanie Stallone’a z Arnoldem Schwarzeneggerem i Brucem Willisem. Obaj panowie pojawiają się na chwilę, ale ich przekomarzanie się ze Slyem to najlepszy fragment filmu.
„Niezniszczalni” są rozbrajająco infantylni i brutalni, choć przemoc jest potraktowana umownie – jatki rozegrane zostały w komiksowym stylu.
Skąd więc aż trzy gwiazdki? Pierwsza za to, że Stallone wreszcie potraktował samego siebie z przymrużeniem oka. Druga za pomysł, by obsadzić w filmie największych twardzieli. A trzecia, bo mam do tego rodzaju kina słabość.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook