Boso, ale na rowerze ***
Belgia, Holandia 2009, reż. Felix Van Groeningen, wyk. Kenneth Vanbaeden, Valentijn Dhaenens, Koen De Graeve, kina: Kinoteka, Kultura
Trzeci film młodego belgijskiego twórcy nie jest przeznaczony dla publiczności o słabych nerwach. Nawet pozytywnie nastawionemu do ludzkości widzowi o ogromnym poczuciu humoru śmiech więźnie w gardle. Dzieje się tak dlatego, że przedstawiona przez Van Groeningena wizja życia flandryjskiej biedoty miejskiej jest bardzo naturalistyczna.
Jej przedstawicielem jest w filmie klan Strobbe. Reżyser nie oszczędza nam ani widoku ich wymiocin, ani scen przemocy domowej. Poza tym narratorem filmu jest 13-latek, który na co dzień żyje z pijakami – ojcem i trzema wujami – co łatwo pozwala przerazić się horrorem takiej koszmarnej, a niczym niezawinionej egzystencji dziecka. Łatwo przewidzieć, że pozostając w takim domu, czekałaby go najprawdopodobniej przyszłość podobna do zmarnowanego losu nieudaczników, których musi oglądać na co dzień. Ale chłopiec jest inny, chce coś osiągnąć i w pewnym momencie podejmuje ważną decyzję – być może ratującą mu życie – przeprowadzenia się do internatu.
Toksyczny wpływ rodziny na małego Gunthera nie pozostanie bez echa. Akcja kilka razy przenosi się z końcówki lat 80. dwadzieścia lat do przodu. Dorosły Gunther jest poważanym pisarzem, ale przy tym człowiekiem emocjonalnie okaleczonym i nie do końca zrównoważonym, który nie chce mieć dzieci, by nikomu nie przekazać „złych” genów rodziny Strobbe. Gdy dowiaduje się, że jego dziewczyna jest w ciąży, domaga się od niej poddania się aborcji.
Obraz jest adaptacją popularnej, częściowo autobiograficznej książki Dimitriego Verhulsta. Największą zaletą filmu – wyróżnionego w Cannes – jest odważna żonglerka reżysera nastrojami i stylami. Widać, że Van Groeningen lubi przeplatać dramat i groteskę. Znalazł też do rozpisanych przez siebie ról dobrych aktorów, zwłaszcza Koena De Graeve w roli ojca Gunthera.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook