r e k l a m a

Jutro będzie futro *

Marek Sadowski 17-06-2010, ostatnia aktualizacja 17-06-2010 09:40

Komedia, USA 2010, reż. Steve Pink, wyk. John Cusack, Clark Duke, Craig Robinson, Rob Corddry, Crispin Glover, Chey Chase

źródło: materiały prasowe
źródło: Życie Warszawy

Męskie towarzystwo przedkładające rechot nad śmiech i dużo, dużo, albo jeszcze więcej piwa. Tylko tak można bez dalekosiężnych skutków ubocznych przeżyć 100 minut projekcji tej ostentacyjnie wulgarnej nibykomedii, parodiującej obrazy spod znaku „Powrotu do przyszłości”.

Na wieść, że kumpel (Corddry) próbował popełnić samobójstwo dwaj czterdziestoparoletni przyjaciele-nieudacznicy (Cusack, Robinson) zabierają go wraz z nastoletnim siostrzeńcem jednego z nich (Duke) na wyprawę w przeszłość. Jadą do górskiego kurortu, gdzie 24-lata wcześniej ponieśli życiowe porażki, ale byli młodzi. Na miejscu okazuje się, że ów kurort to dziś smętna dziura, a ich ulubiony hotel to niemal ruina.

Niezrażeni wskakują razem do jacuzzi, a jeden z nich wylewa niechcący zawartość puszki z rosyjskim red bullem na maszynerię wanny. Okazuje się ona machiną czasu, która przenosi ich do 1986 roku w czas szalonego weekendu. To wtedy jeden z nich omal nie stracił oka w wyniku uderzenia widelcem przez dziewczynę, którą próbował porzucić, drugi został pobity przez ratowników, trzeci – muzyk – poniósł artystyczną klapę i na zawsze zrezygnował z kariery. Teraz dostali szansę powstrzymania i odwrócenia biegu zdarzeń.

Fabuła jak fabuła, nic oryginalnego, ale zdarzenia toczą się sprawnie przerywane kolejnymi „pawiami” i potokami spermy, gołymi męskimi tyłkami, seksem oralnym, a także urywanymi kończynami. Temu wszystkiemu towarzyszą dosadne dialogi, niekiedy nawet zdarzają się zabawne, ale przygniecione nadmiarem przekleństw.

Życie Warszawy