Benek ***
Polska, Austria 2007, reż. Robert Gliński, wyk. Marcin Tyrol, Mirosława Żak, Zbigniew Stryj, kina: Kinoteka
„Benek” Roberta Glińskiego to ciepłe, optymistyczne kino o górniku, który uczy się żyć. Film przebył długą drogę. Najpierw powstał scenariusz Ireny i Jerzego Morawskich, autorów m.in. 16-odcinkowego serialu dokumentalnego „Serce z węgla”. Tekst przeleżał kilka lat, zanim producenci zdobyli pieniądze na realizację. W 2007 roku obraz Glińskiego zakwalifikował się na festiwal w Gdyni, gdzie był dobrze przyjęty. Można go było również zobaczyć na Warszawskim Festiwalu Filmowym. A potem wokół „Benka” zapadła cisza.
Teraz został wydobyty przez firmę dystrybucyjną Syrena Films z zapomnienia. Choć temat Śląska i biedy już dawno się w polskim kinie wyczerpał, warto zwrócić na ten tytuł uwagę. Na tle ponurych dramatów ze śląskim krajobrazem w tle „Benek” wyróżnia się pogodną tonacją i humorem.
Główny bohater (dobra rola debiutującego na ekranie Marcina Tyrola) traci pracę w likwidowanej kopalni. Bierze w zamian sowitą odprawę, ale szybkie pieniądze szybko się rozchodzą. Nie poddaje się jednak. Chwyta się różnych zajęć, aż wreszcie stawia na prywatną kopalnię...
Benek ma w sobie coś z chaplinowskiego bohatera. Jest równie wzruszający, a chwilami wręcz rozbrajająco naiwny. Choć oczywiście nie brak mu także sprytu i uporu, który przyda się zwłaszcza w konfrontacji z bratem Erykiem (Stryj) nie uznającym (do czasu) życiowych wyborów Benka.
Sposób, w jaki młody górnik stawia na swoim, przywodzi na myśl brytyjskie komedie społeczne – „Orkiestrę”
Marka Hermana i „Goło i wesoło” Petera Cattaneo. Gliński – podobnie jak wyspiarze – pokazuje cenę, jaką zapłacili ludzie za gospodarczą transformację. A zarazem tworzy uniwersalną opowieść o odzyskiwaniu godności, budzeniu się do życia, przełamywaniu rutyny i tradycji.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook