Twój na zawsze ***
USA 2010, reż. Allen Coulter, wyk. Robert Pattinson, Emilie de Ravin, Pierce Brosnan, kina: kina: Cinema City: Arkadia, Bemowo, Galeria Mokotów, Janki, Sadyba, Multikino: Ursynów, Złote Tarasy, Silver Screen: Targówek, Atlantic, Kinoteka
Porządny melodramat, w którym Robert Pattinson próbuje uciec od wizerunku wampira ze „Zmierzchu”.
23-letni aktor to współczesny Rudolf Valentino. Od kiedy wystąpił w ekranizacji sagi Stephanie Meyer jako romantyczny krwiopijca, wywołuje u nastolatek zbiorową histerię. W „Twój na zawsze” Allena Coultera dostał szansę udowodnienia, że nie jest tylko ładnym chłopcem, ale także aktorem.
Pattinson gra zbuntowanego, wściekłego na życie Tylera, którego odmienia miłość do Ally Craig (de Ravin). Oboje mają za sobą rodzinne tragedie. On nie potrafi się pozbierać po samobójczej śmierci brata i rozpadzie małżeństwa rodziców, co widać zwłaszcza w napiętej relacji z ojcem (Brosnan), świetnie sytuowanym biznesmenem. Ona jest córką nadopiekuńczego policjanta Craiga (Cooper). Przed laty była świadkiem, jak zamordowano jej matkę.
Film jest opowieścią o dwojgu poranionych ludzi, którzy stopniowo otwierają się na siebie. Ale twórcy ten romantyczny schemat podwójnie komplikują.
Tak więc, choć Tyler zakochuje się w Ally do szaleństwa, to początkowo jego intencje nie są czyste. Podrywa dziewczynę tylko po, by ją rzucić i w ten sposób zemścić się na jej surowym ojcu, który wcześniej wsadził go za kratki.
Jak łatwo się domyślić, gorące uczucie kochanków zostanie wystawione na ciężką próbę, bo Craig w końcu odkrywa, z kim spotyka się córka.
Przyznam, że w zupełności mi wystarczyło, gdy Tyler i Ally musieli się zmagać z własnymi emocjami i pogmatwanymi relacjami rodzinnymi. Zwłaszcza że Pattinson i towarzysząca mu Emilie de Ravin – gwiazda serialu „Lost” – tworzą dobraną parę.
Niestety, twórcy przygotowali jeszcze narracyjną woltę w finale, która miała upodobnić love story do greckiej tragedii. Przedobrzyli. Choć niespodziewana interwencja losu jest zwykle nieodłączną częścią melodramatycznego schematu, to w „Twój na zawsze” razi emocjonalnym szantażem.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook