r e k l a m a

Krótkie spotkania i długie pożegnania, czyli miłość w złych czasach

Urszula Lipińska 09-03-2010, ostatnia aktualizacja 11-03-2010 08:22

Na świecie uznana, w Polsce niemal nieznana. Kira Muratowa, wybitna rosyjska reżyserka, będzie bohaterką przeglądu rozpoczynającego się w piątek w kinie Świt.

„Dwa w jednym” (2007) przegląd potrwa do 14 marca. Projekcje odbywać się będą w kinie Świt i Rosyjskim Ośrodku Nauki i Kultury
autor: Bartek Sadowski
źródło: Fotorzepa
„Dwa w jednym” (2007) przegląd potrwa do 14 marca. Projekcje odbywać się będą w kinie Świt i Rosyjskim Ośrodku Nauki i Kultury

Wybitnym reżyserom władza radziecka często podcinała skrzydła. Także filmy Muratowej trafiały na wiele lat na półkę, by dopiero dziś zyskiwać status arcydzieł. W programie przeglądu znalazło się osiem obrazów reżyserki oraz dokument „Kira” Władimira Niepewnego.

Cykl otworzy jej przedostatni film „Dwa w jednym“ (2007). W następnych dniach zobaczymy m.in. debiut reżyserki, „Nad urwiskiem” z 1962 roku, poetycką wizję życia na wsi. W „Krótkich spotkaniach” (1967)

– jednym z największych dzieł w dorobku Muratowej i całej rosyjskiej kinematografii – artystka przyjrzała się burzliwej relacji trójki bohaterów, odkrywając tym samym swój ulubiony filmowy temat: miłość. O trudnym uczuciu, tym razem matki i syna, opowiedziała w zrealizowanym cztery lat później dramacie „Długie pożegnania“, zaś o miłości między robotnikami

– w „Poznając wielki świat” (1978). W „Syndromie astenicznym” (1989) reżyserka zawarła metaforę społeczeństwa rosyjskiego okresu pierestrojki.

Dopiero w latach 90. nastrój jej filmów nieśmiało się rozpogodził, co widać choćby w „Pasjonatach” (1994) opowiadających o miłośnikach wyścigów konnych. Ale Muratowa tak naprawdę nigdy nie odeszła od przygnębiającego spojrzenia na świat i ojczyznę. W 1997 roku nakręciła najmroczniejsze w swoim dorobku „Trzy historie”, w których każda z trzech nowelek kończy się morderstwem.

Życie Warszawy