r e k l a m a

Stalowe potwory dla budowy metra

Konrad Majszyk 20-01-2012, ostatnia aktualizacja 20-01-2012 04:00

Specjalistyczne „zabawki” warte miliony euro ściąga wykonawca dla budowanej drugiej linii metra

Koparka z ramieniem  o długości  30 metrów wybiera ziemię  z poziomu –2 obok Syrenki. Inżynierowie nazywają ją transformersem. Zdjęcie zostało wykonane ostatniej nocy
źródło: __Archiwum__
Koparka z ramieniem o długości 30 metrów wybiera ziemię z poziomu –2 obok Syrenki. Inżynierowie nazywają ją transformersem. Zdjęcie zostało wykonane ostatniej nocy
Głębiarka do budowy ścian szczelinowych 50 metrów pod ziemią. Zdjęcie pochodzi z Włoch. W ciągu najbliższych dni to urządzenie znajdzie się  na rondzie ONZ w Warszawie
źródło: __Archiwum__
Głębiarka do budowy ścian szczelinowych 50 metrów pod ziemią. Zdjęcie pochodzi z Włoch. W ciągu najbliższych dni to urządzenie znajdzie się na rondzie ONZ w Warszawie

Druga linia od dziś wstrzymuje pierwszą. Do środy pociągi dojeżdżają od stacji Ratusz-

-Arsenał do Świętokrzyskiej z prędkością tylko 30 km/godz. Od czwartku do 1 lutego składy wyhamują tak samo na torze w przeciwnym kierunku.

– Pociągi zwalniają, bo nad tunelami metra wykonawca przekłada kolektor ściekowy. To jajowata rura, która ma w przekroju 2,40 m wysokości i 1,60 m szerokości – mówi rzecznik Metra Warszawskiego Krzysztof Malawko.

Pionowy gigant

Tymczasem na budowie drugiej linii między rondem Daszyńskiego i Dworcem Wileńskim pojawiają się nietypowe maszyny przypominające transformersy.

– Lada dzień z Włoch przyjedzie do Warszawy specjalistyczna głębiarka do budowy ścian szczelinowych na głębokości ponad 50 m – mówi Mateusz Witczyński z koncernu AGP Metro.

Ściany szczelinowe to system konstrukcyjny, który polega na wypełnieniu betonem głębokiego wykopu ze zbrojeniem. Żeby wykop się nie osunął, wtryskuje się pod ziemię zawiesinę bentonitową. Pod rondem ONZ mają zostać zbudowane najgłębsze ściany szczelinowe w Polsce dla inwestycji transportowej.

Dlaczego? 50 m pod rondem ONZ wykonawca musi zbudować tzw. korek denny, czyli betonowy strop, żeby od dołu nie dostawała się woda (wszystkie stacje drugiej linii metra będą poniżej poziomu wód gruntowych). Głębiarka będzie wyposażona w dwie tarcze zębate do rozdrabniania gruntu, który będzie wyciągany na górę pompami pod ciśnieniem.Tzw. ciągnikodźwig wykonał Liebherr, oprzyrządowanie pochodzi od Bauera, a machinę złożyła włoska spółka Icotekne.

Ramię obok Syrenki

Wykonana na zamówienie koparka Hitachi z rekordowym ramieniem o długości 30 m pracuje tuż obok Syrenki na Powiślu. Ta stacja nad tunelem Wisłostrady będzie pełnić rolę szybu startowego dla tarczy drążącej do budowy tuneli dla pociągów.

Dwupoziomowe stacje są budowane od góry. W tym tygodniu koparki zaczęły wybierać ziemię z poziomu –2. Koparka transformers jest potrzebna, bo inżynierowie mają problem. Przy Syrence otwór technologiczny jest tak mały, że koparki nie da się spuścić do wykopu. Długie i wszędobylskie ramię maszyny pozwoli operatorowi działać z góry.

Najdroższymi „zabawkami" na budowie metra są trzy tarcze TBM do drążenia tuneli niemieckiego Herrenknechta. Każda z nich kosztuje ok. 10 mln euro. Mają po 6,3 m średnicy, 97 m długości i ważą 615 ton. Cel – przebijać się w tempie 10 m na dobę pod ul. Prostą, Świętokrzyską, dnem Wisły i Targową. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz nadała im imiona: „Maria", „Anna" i „Wisła". Na razie z powodu opóźnienia budowy tarcze leżą bezużytecznie pod plandekami na rondzie Daszyńskiego i pl. Defilad. Zaczną drążenie najwcześniej w kwietniu. Termin zakończenia prac w październiku 2013 r. jest już nieaktualny.

Życie Warszawy