Dość znieczulicy: marsz dla dobra zwierząt
Kilka tysięcy warszawiaków manifestowało w niedzielę przeciwko dręczeniu zwierząt.
– Akcja miała zwrócić uwagę na pogarszającą się sytuację zwierząt w Polsce. Prokuratura i policja w sprawach dotyczących znęcania się nad zwierzętami niewystarczająco egzekwuje prawo – mówi Ulki Kurek, współorganizatorka Marszu (NIE) Milczenia, który przeszedł przez al. Ujazdowskie, Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście.
Uczestnicy demonstracji krzyczeli: „Stop wobec przemocy zwierząt”. Na transparentach widniały hasła: „Ratując zwierzę, ratujesz życie”. Zbierano też podpisy pod projektem nowelizacji ustawy zakładającym zaostrzenie kar dla osób okrutnie traktujących zwierzęta.
– Panuje u nas znieczulica. Często spotykam się z okrucieństwem wobec psów– mówił biorący udział w marszu Włodzimierz Doroszkiewicz ze straży dla zwierząt.
– Ostatnio trafił do nas zwierzak od trzech lat chorujący na raka. Przez ten czas jego właściciel w ogóle go nie leczył. Znaleźliśmy też psa z gnijącą raną na karku. Oprócz nas nikt mu nie pomógł – dodaje.
Marsz (NIE) milczenia odbył się też m.in. we Wrocławiu, Katowicach, Zielonej Górze, Sanoku i Zabrzu.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook