Gruba Kaśka wodną gwiazdą
Aby dojść do największej na świecie studni, warszawiacy musieli zejść pod Wisłę i pokonać 311-metrowy tunel. – Było ciasno i zimno, trochę jak w łodzi podwodnej – mówili ci, którzy dotarli na miejsce.
W sobotę MPWiK postanowiło ujawnić niemal wszystkie swoje sekrety. Pierwszy raz w historii otwarto dla zwiedzających owiany aurą tajemnicy osadnik wodociągowy Stacji Pomp Rzecznych. Największe wrażenie na zwiedzających zrobił wybudowany w 1928 r. przy ul. Czerniakowskiej zbiornik o powierzchni prawie 18 ha. Mieści ponad milion metrów sześciennych wody.
– W przeszłości pełnił on rolę zapasowego rezerwuaru, z którego w przypadku poważnego zanieczyszczenia Wisły mieszkańcy stolicy mieli dostawać wodę – mówił Bartosz Milczarczyk, rzecznik MPWiK.
Wielu warszawiaków było zaskoczonych wielkością zbiornika. – To prawdziwe jezioro w środku miasta idealnie nadawałoby się na organizację regat – śmiał się Mateusz Sawicki, jeden ze zwiedzających. Oprócz osadnika zobaczyć można było także flotę wodną MPWiK: pogłębiarki i spulchniacze oraz kilkunastometrową śluzę oddzielającą zbiornik od Wisły.
Nie mniejszym zainteresowaniem cieszyło się zwiedzanie Grubej Kaśki – największej na świecie studni, która sama pobiera ponad 100 tys. metrów sześciennych wody na dobę.
Aby dostać się do wnętrza wbitej w dno Wisły budowli, warszawiacy musieli pokonać legendarny 311-metrowy tunel pod rzeką. – Jest ciasno i zimno. Mam wrażenie, jakbym znajdowała się we wnętrzu łodzi podwodnej – mówiła Basia Sieradz, która na zwiedzanie wybrała się wspólnie ze znajomymi. Spacerowicze zobaczyli także ogromne rury, którymi pompowana jest woda pobierana spod dna Wisły. Po pokonaniu tunelu można było przespacerować się po koronie studni.
Imprezę zakończyły występ gwiazdy wieczoru Eweliny Flinty i efektowny pokaz tańczących fontann. Widowisko było imponujące. W górę strzelały strumienie wody podświetlane różnokolorowymi reflektorami, co przypominało sylwestrowe fajerwerki. Pokazowi towarzyszyła specjalnie dobrana muzyka, a wśród utworów nie zabrakło kompozycji Fryderyka Chopina.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook