Detektywi na wystawie
Dekoder warszawski, Muzeum Narodowe, Al. Jerozolimskie 3, wstęp wolny, zbiórka przy wejściu na ekspozycje stałe, informacje: www.1944.pl, sobota (20.02), godz. 14
Podobno w obrazach eksponowanych w Muzeum Narodowym ukryte są wskazówki pozwalające poznać jedną z tajemnic miasta... Jak do nich dotrzeć? Wystarczy wziąć udział w sobotniej grze „Dekoder warszawski“. Uczestnicy zabawy wcielą się w detektywów. W poszukiwaniu znaczeń ukrytych w dziełach sztuki przemierzą ok. 10 pomieszczeń, w tym m.in. Galerię Sztuki Średniowiecznej, sale z malarstwem włoskim oraz polskim.
– Nie ingerowaliśmy w przestrzeń. Wszystko, co niezbędne do zabawy, można wyczytać, uważnie przyglądając się czynnościom postaci czy datom na obrazach – mówi Marta Czajka, autorka scenariusza gry organizowanej przez Instytut Stefana Starzyńskiego (oddział Muzeum Powstania Warszawskiego) we współpracy z Muzeum Narodowym.
Aby ułatwić początkującym detektywom zadanie, każdy z graczy przy wejściu dostanie specjalną kartę do gry. Będzie w niej można umieszczać rozszyfrowywane kolejno hasła – pod koniec zabawy ułożą się one w popularne przed laty warszawskie powiedzenie.
– Było ono komentarzem do wydarzeń, które swoje odbicie znalazły np. w biografii Bonawentury Dąbrowskiego – zdradza Czajka i dodaje, że obraz XIX-wiecznego malarza przedstawiający kupca warszawskiego to nieprzypadkowo jeden z punktów gry.
Dla pierwszych osób, którym uda się rozszyfrować hasło i punktualnie o godz. 16.30 przyjść do sali kinowej, przygotowano nagrody – m.in. publikacje poświęcone sztuce.
„Dekoder warszawski“ to jubileuszowa, 30. gra Instytutu i pierwsza odbywająca się w całości pod dachem. – Cóż, pogoda nie zachęca do spacerów – mówi Czajka.
Założeniem zarówno tego, jak i wszystkich pozostałych spotkań, jest przybliżenie graczom miejsc i wydarzeń ważnych dla historii Warszawy.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook